Otwieramy link domina do ACTY - strona 9, punkt l):
posiadacz praw obejmuje federacje i stowarzyszenia posiadające zdolność prawną do dochodzenia praw do własności intelektualnej;
Rozważmy teraz taką sytuację:
- Hołdys napisał ileś tam piosenek, należy do ZAIKS'u w Polsce.
- Według tego zapisu prawa do tych piosenek ma zarówno Hołdys jak i ZAIKS, który w przypadku nielegalnych pobrań będzie reprezentował wspomnianego wcześniej Hołdysa
- Zbyszkowi padł laptop, zalało mu kolekcje jego płyt, itp. itd. - w skrócie potracił swoje piosenki.
- Zbych gupi nie jest, kupił nowego laptopa i ściągnął sobie swoją muzę na kompa - w końcu jest jego to ją sobie ściągnął.
No i tutaj mamy małe ALE...
Tak naprawdę zgodnie z punktem przytoczonym wcześniej - prawa do tych utworów ma nie tylko Hołdys ale i ZAIKS. Zbyszek pobierając swoje utwory z sieci narusza prawa ZAIKSU (który ewidentnie posiada je dla tych utwórów). Staje się on tym samym ścigany za ściąganie swoich piosenek przez ZAIKS, którego prawa naruszył, który to ZAIKS reprezentuje Zbyszka w dochodzeniu praw do pobranych utworów
Takich jaj jest w tych przepisach więcej - jak by to przeanalizował na przykładach to jest to nie tyle śmieszne co przerażające...







