Od około 2 tyg mam problem z chłodzeniem a zaczęło się :
Jechałem zawieść kolegę, jechałem praktycznie cały czas 140 na 1 prostej do 200 było wszystko OK, trafiłem na kolejna prosta i naciskam na pedał gazu i STOP nie chciał się rozpędzić po 10 sek zaczęło lecieć zimne powietrze spojrzałem i zobaczyłem kreskę od temperatury na czerwonym, wrzuciłem luz dojechałem na luzie do miasta stanąłem na parkingu zgasiłem auto płyn w zbiorniczku wyrównawczym był prawie na maksa odczekałem trochę i wróciłem do siebie dł trasy 20 km jechałem 80km/h jednak i tak musiałem stanąć na przerwę od razu kupiłem płyn do chłodnicy w zbiorniczku nie ubyło nic a do chłodnicy wlało się prawie 2 litry po kilku dniach znów zaczął sie grzać wymieniłem termostat dolałem płynu było wszystko ok nawet przez pewien czas leciało gorące powietrze w wywiewach ale nie długo... po 2 dniach znów brakowało jakieś 0,9 płynu w chłodnicy a w zbiorniczku maks i nie wiem o co chodzi
Za wszystkoe odpowiedzi z góry dziękuje





