Pływające wolne obroty
Moderator: Moderator
Taką dziwną przypadłość moja nysa ma czasami. Na ciepłym silniku obroty czasami są dobre a czasami przy schodzeniu z wyższych obrotów, zejdą do 900 i za sekunde spadają prawie do 400 ? (czasami nawet zgaśnie) i rosną na 900-1000 i znowu spadają ale juz powiedzmy do 600 , znowu rosną do 900-1000 i spadają i do gory i tak kilka razy az sie ustabilizuje na okolo 900. Ale wystarczy lekko dodac gazu i zamiast wrocic do wolnych znowu falują zanim sie ustabilizuje. Co ciekawe dzieje się to czasami, mam to teraz od 2 dni wczesniej 2 tyg temu było. Nie za bardzo wiem co może byc tego przyczyną. Gdyby coś padło to by cały czas było źle, a tutaj zależy od humoru auta chyba
Strasznie to wkurzające jest 
Słyszałem o tym kiedyś , na kompie wskazało na lambde i po wymianie wróciło do normy , tak twierdził popszedni właściciel . Niewiem jak sprawdzić czy lambda padła , ale chłopaki pewnie się niebawem fachowiej wypowiedzą..
Wreszcie jeździ , i to jak 
Może masz racje , mam sx od miecha więc narazie się ucze elektronicznych ciekawostek co i gdzie i jakie cuda tam są, ale powiem ci tak że 300zx mieeliśmy to po umyciu silnika , z tym że na zimnym , usterka sama sie naprawiła , ale 300setka była prostrza nieco, spróbuj może porównać to do warunków na drodze , jest coraz zimniej , moża jakaś nieszczelność, noi deszcz , czy czasem coś nie zamokło i świruje...
Wreszcie jeździ , i to jak 
od kilku dni nie pada, suchutko, więc to nie od wilgoci 
aparatem nagrałem filmik jak to wygląda:
zapisz jako...
czekam na pomoc
aparatem nagrałem filmik jak to wygląda:
zapisz jako...
czekam na pomoc
-
Kruchy
Wiemy, ale nie powiemy
moje typy:
Air regulator
nieszczelnosci w dolocie
silniczek krokowy, ale jednak sklaniam sie do tego pierwszego
moje typy:
Air regulator
nieszczelnosci w dolocie
silniczek krokowy, ale jednak sklaniam sie do tego pierwszego
-
Boniek
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 11
- Rejestracja: śr 21 kwie, 2004 22:14
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
ja mialem to samo, okazalo sie ze jakis badziewny zaworek sie zwalil, ale ja jestem technicznie niedorozwiniety, wiec Ci nie wytlumacze co i jak. Zadzwon do Jacka do JSS to Ci wszystko wytlumaczy, dzisiaj mi to zrobil. BTW to dzisiaj wreszcie odebralem moja nyse, i przy oazji remontu silnika Jacek wybadal skad te plywajace obroty
A można wiedzieć co robiłeś dokładnie i jaki koszt robocizny, czy dostałeś jakąś gwarancję.Boniek pisze: BTW to dzisiaj wreszcie odebralem moja nyse, i przy oazji remontu silnika Jacek wybadal skad te plywajace obroty
EMWU is dead
-
Boniek
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 11
- Rejestracja: śr 21 kwie, 2004 22:14
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Jakies dwa miechy temu obrocilo mi panewke. Zawiozlem mojego trupka do Jacka i okazalo sie ze wal jest do dupy i trzeba znalezc jakis inny. Wal znalazlem, niestety na pierwszy szlif. Generalnie Jacek rozebral mi caly silnik i zlozyl go. Cena gratow to 2500 (bo udalo mi sie troche po znajomosci wal zalatwic). Jacek wzial za ten remont 2000. Gwarancje oczywiscie dal, tylko nie pamietam na ile. Generalnie auto jezdzi, o ile mazna nazwac jezdzeniem 2500rpm na kazdym biegu, natomiast czy operacja sie udala i pacjent nie umarl to powiem za jakies 3000km, jak bede mogl go troche powkrecac. Na rzie jest dobrze.
Mowiac o zaworku chodzilo i jakis taki gownany plastikowy tuz pod puszka z filtrem weglowym od oparow paliwa, tak przynajmniej zrozumialem jak mi Jacek mowil.
Mowiac o zaworku chodzilo i jakis taki gownany plastikowy tuz pod puszka z filtrem weglowym od oparow paliwa, tak przynajmniej zrozumialem jak mi Jacek mowil.
JAK BY CO MAM JEDEN NA STANIE DZWONCIE 888550210
[scroll]>>>ORDYNUSS TEAM<<< member #001/06 lepiej być znanym pijakiem niż anonimowym alkoholikiem
[/scroll]
[/scroll]
odgrzebuję stary wątek
wymontowałem aac + ficd solenoid coś tam
zadnego nagaru czy czegokolwiek, wszystko wyglada ładnie. niestety nadal obroty falują tzn. niezawsze. To chyba zalezy od humoru auta
Zuważyłem że najczescie i najmocniej falują jak auto jest już mocno rozgrzane czyli np. po centrum jezdze troche ostrzej. Gdy jade w trasie spokojnie to falowanie jest minimalne i zaraz ustaje, albo go prawie wcale nie ma. Zauważyłem jeszcze że odkąd mi te obroty falują to zuzycie paliwa wzroslo mi o 1 a moze 1,5 litra. Zaczynam myśleć że to lamda. Mozliwe ? Musze się z tym jak najszybciej uporać bo auto chce sprzedać a tak to wstyd sprzedawac
Macie jakieś pomysły ?
wymontowałem aac + ficd solenoid coś tam
Strojenie CA18DET , SR20DET , RB25DET (Nistune , PowerFC) , Honda (Crome) , Subaru
I ja sie podepne pod pytanie. Takze mi falują obroty (KA24E - 240SX). Najgorzej jest na zimno. tak faluje ze gasnie. Mialem objawy falowania na gazie i sie okazało ze mam sonde do bani. Zamowiłem nową ,a narazie zasilanie gazem ominęłem poprzez zaworek. Na gazie po rozgrzaniu jest ok. Na benz na zimno gasnie. Jak sie rozgrzeje to chodzi ale kuleje.
Czy to sonda padła całkowicie ?? Czy cos innego ??
Czy to sonda padła całkowicie ?? Czy cos innego ??




