Miło mi goscić na forum!
...ale do rzeczy.
Jakies dwa miesiace temu w koncu udało mi się dopaść s13, niestety nie była na chodzie wymagała natychmiastowej reanimacji. Rozłożyliśmy silnik i złożyliśmy na nowych częsciach, oczywiscie panewki było walnięte. Po miesiacu udało mi się go uruchomić.
Na dzień dzisiejszy zrobiłem ponad 1000km od remontu, ale nadal coś jest nie tak.
1:Sporadycznie podczas przyspieszania na wyższych biegach (3 i w górę) przy mocniejszym dodaniu gazu nie chce się wkręcic powyżej 3 tyś, odpuszcze gaz, dodam znowu- kręci do końca.
2: Gdy kręcę go do 4-5k lub wyżej, po czym odpuszczam gazu zaczyna bardzo mocno kopcić na biało/niebiesko(czuć olej), zaczyna się to przy 3.5k kończy na ok 1.5
Dodam, że dzisiaj wymieniłem swiecie (były kompletnym syfem) i ku zdziwieniu były idealnego koloru, silnik po 1000km spalil może max 100ml oleju, płyn chłodniczy w normie.
Dzisiaj swiece zmienione na nowe NGK Platynowe(dedyk do s13), nowy przepływomierz, aparat zapłonowy, cewki, rury dolotowe, filtry i inne pierdołki. W turbo nie zauwarzyłem oleju, aparat był ustawiany przyrządem.
Jakieś pomysły co może mu dolegać?





