witam moja nyska czasami nie chce palic podczas gdy ja probuje odpalic zaczyna smierdziec bezyna ale czasami pali normalnie, gdy nie chce odpalic i krece silnikiem to wylatuje paliwo przez rure a jak sie uda odpalic to kopci na czarno i siwo a po przejechaniu kilku km przestaje
co to moze byc pomocy
problem z odpalaniem
Moderator: Moderator
- roball
- Postojebca Nałogowy

- Posty: 3140
- Rejestracja: śr 29 cze, 2005 21:33
- Lokalizacja: dziura na zachód od Wieliczki
jeśli czasem pali a czasem nie to prawdopodobnie problem z zapłonem np. walnięta świeca, walnięta cewka, brak styku etc.
trzeba oglądnąć świece, wyczyścić, pomierzyć cewki etc...
trzeba oglądnąć świece, wyczyścić, pomierzyć cewki etc...
Człowiek człowiekowi wilkiem,
a zombie zombie zombie...
a zombie zombie zombie...
- borimichal
- -#Moderator

- Posty: 2728
- Rejestracja: czw 29 mar, 2007 17:19
- Lokalizacja: Skoczów
Napisze cos wiecej o problemie kolegi.
Tydzien temu w sobote nyska wyplula olej-do konca nie wiadomo ktoredy.
Byla ochlapana cala okolica lewego kielicha.Kolega ma tam zalozona odme,wiec mozliwe ze to z niej tryslo.
Po wyczyszczeniu oleju,w silniku zaczelo cos stukac,wymiana oleju nic nie pomogla(mechanik mowi ze to prawdopodobnie samoregulator zaworu)-wczesniej nic nie stukalo.
Przed wczoraj podczas jazdy nyska zaczela strasznie kopcic.Po zatrzymaniu i kilkakrotnym odpaleniu i zgaszeniu nyska przestala odpalac
Po dluzszej chwili zapalila z problem i podczas powrotu do domu,jadac za nia zaobserwowalem chyba wszytskie mozliwe kolory kopcenia,a do tego gdy mnie wyprzedzal zaczal pluc czyms z rury(cale autko mi zasyfil).Gdy silnik chodzi na wolnych obrotach czasem zalacza sie ssanie.
Wczoraj nyska znow nie odpalila i stoi do dzisaj
Tydzien temu w sobote nyska wyplula olej-do konca nie wiadomo ktoredy.
Byla ochlapana cala okolica lewego kielicha.Kolega ma tam zalozona odme,wiec mozliwe ze to z niej tryslo.
Po wyczyszczeniu oleju,w silniku zaczelo cos stukac,wymiana oleju nic nie pomogla(mechanik mowi ze to prawdopodobnie samoregulator zaworu)-wczesniej nic nie stukalo.
Przed wczoraj podczas jazdy nyska zaczela strasznie kopcic.Po zatrzymaniu i kilkakrotnym odpaleniu i zgaszeniu nyska przestala odpalac
Po dluzszej chwili zapalila z problem i podczas powrotu do domu,jadac za nia zaobserwowalem chyba wszytskie mozliwe kolory kopcenia,a do tego gdy mnie wyprzedzal zaczal pluc czyms z rury(cale autko mi zasyfil).Gdy silnik chodzi na wolnych obrotach czasem zalacza sie ssanie.
Wczoraj nyska znow nie odpalila i stoi do dzisaj
wczoraj po odpaleniu i przejechanu sie przestala kopcic i pluc czyms z rury, nie plula olejem bo sprawdzilem stan oleju i sie nie zmienil, wiczorem zgasilem i jak pisal borimichal nie odpalila do dzis
- roball
- Postojebca Nałogowy

- Posty: 3140
- Rejestracja: śr 29 cze, 2005 21:33
- Lokalizacja: dziura na zachód od Wieliczki
te objawy całkiem zmieniają sprawę
może dostała przed sprzedażą jakiegoś motodoktora albo inny syf..
zmierz ciśnienie na cylindrach - duża szansa że go nie ma..
druga opcja to zjechana turbina - puszczająca olej do wydechu
a całkiem prawdopodobne że jedno i drugie
jeżdżenie autem rzygającym olejem to proszenie się o remont silnika - jak olej jest na zewnątrz to nie ma go w środku..
a w środku jak wiadomo czasem się przydaje..
ciężko tak diagnozować na odległość
posprawdzaj podstawowe rzeczy i będziemy coś radzić...
może dostała przed sprzedażą jakiegoś motodoktora albo inny syf..
zmierz ciśnienie na cylindrach - duża szansa że go nie ma..
druga opcja to zjechana turbina - puszczająca olej do wydechu
a całkiem prawdopodobne że jedno i drugie
jeżdżenie autem rzygającym olejem to proszenie się o remont silnika - jak olej jest na zewnątrz to nie ma go w środku..
a w środku jak wiadomo czasem się przydaje..
ciężko tak diagnozować na odległość
posprawdzaj podstawowe rzeczy i będziemy coś radzić...
Człowiek człowiekowi wilkiem,
a zombie zombie zombie...
a zombie zombie zombie...
tylko jak odpali to jedzie normalnie nic go nie dusi nie szarpie cisnienie oleju jest oki bo widze na wskazniku, i oleju nie bierze wiec to moze elektryka
- borimichal
- -#Moderator

- Posty: 2728
- Rejestracja: czw 29 mar, 2007 17:19
- Lokalizacja: Skoczów
Niestety ale takze podejrzewam brak cisnienia na cylindrach.roball pisze:te objawy całkiem zmieniają sprawę
może dostała przed sprzedażą jakiegoś motodoktora albo inny syf..
zmierz ciśnienie na cylindrach - duża szansa że go nie ma..
druga opcja to zjechana turbina - puszczająca olej do wydechu
a całkiem prawdopodobne że jedno i drugie
jeżdżenie autem rzygającym olejem to proszenie się o remont silnika - jak olej jest na zewnątrz to nie ma go w środku..
a w środku jak wiadomo czasem się przydaje..
ciężko tak diagnozować na odległość
posprawdzaj podstawowe rzeczy i będziemy coś radzić...
Pozatym za duzo rzeczy naraz wyskoczylo...
Moj scenariusz jest taki:
Jak zaczelo sie juz to sypac wszystko po kolei podejrzewalem wlasnie ze ktos uzyl motodoktora...
Dzisiaj zmierzymy cisnienie na cylindrach i bedziemy wiedziec cos wiecej.
Pozdrawiam
sprawdzilismy kompresje na cylindrach i wynosi 8 a na jednym tylko 6
miezylismy na zimnym silniku
jaka powinna byc normalnie kompresja na zimnym silniku w s13?
miezylismy na zimnym silniku
jaka powinna byc normalnie kompresja na zimnym silniku w s13?
- roball
- Postojebca Nałogowy

- Posty: 3140
- Rejestracja: śr 29 cze, 2005 21:33
- Lokalizacja: dziura na zachód od Wieliczki
minimum 10 atm, standard 12 atm przy 350obr/min
maksymalna różnica między cylindrami - 1 atm
serwisówka str EM-6
niestety motorshaden - mało prawdopodobne żeby uszczelka pod głową tak pękła że kompresja spadła na wszystkich garach...
maksymalna różnica między cylindrami - 1 atm
serwisówka str EM-6
niestety motorshaden - mało prawdopodobne żeby uszczelka pod głową tak pękła że kompresja spadła na wszystkich garach...
Człowiek człowiekowi wilkiem,
a zombie zombie zombie...
a zombie zombie zombie...
- Prutkyj
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 49
- Rejestracja: pt 05 sie, 2005 12:43
- Lokalizacja: Suwałki
- Kontakt:
To i ja sie podepne do tematu.... Jakies 3 dni temu wlozylem drugi silnik do S13 wszystko pieknie ladnie, mialem tylko problem z niskimi obrotami jednak sie okazalo ze nie podlaczylem tej rurki co idzie od intercoolera do przepustnicy. Chodzil bardzo ladnie zero problemow jednakze na jezdzie probnej (dobrze ze mialem manometr) zauwazylem ciekawa sprawe ze praktycznie westgate wogole nie reaguje mialem przy 4000 obrotow juz 0,6 bara i ladowac by mogla wyzej, a wiem ze westgate od t28 przy 0,3 powinna zaczac popuszczac. No i huk przy tych 0,6 cos strzelilo jakby waz no mialem gdzies przeciek powietrza ale jakis wiekszy tak ze gdy turbina zaczela ladowac to sie dlawil przelewal ale nic wkurwiony krecac go tylko do 2,5 tys obrotow dojechalem do domu. Dzisiaj rano odpalalem go 0 problemow ale nie jezdzilem wcale postanowilem ze przeciek na dolocie naprawie jutro. Jednakze jakies 30 minut pozniej tak z ciekawosci chcialem odpalic i ..... kupa nie wiem o co chodzi nie mam pojecia raptem po 3 dniach przygotowywania jakby nie wiem co przestal wogole odpalac... Czy to mozliwe ze dolot? A moze przelal nie mam pojecia. Jestem na maksa wkurwiony i prosze o jakies konkretne rozwiazanie bo to juz mnie przerasta.....
problem znikl autku sie cos odmienilo
a kompresja jest ok zle zmiezylismy dlatego wyszla taka mala
a najlepsze jest to ze mam zamontowane t28 i pompuje 1,2 bara
a tak przy okazji wie ktos moze jaka bedzie szacunkowa moc przy takim doladowaniu
a najlepsze jest to ze mam zamontowane t28 i pompuje 1,2 bara
a tak przy okazji wie ktos moze jaka bedzie szacunkowa moc przy takim doladowaniu
ty sie lepiej dowiedz czy masz zestrojonego kompa na takie doladowanie... 
Kolektory dolotowe & wydechowe, wydechy, przepustnice, intercoolery, chlodnice, szyny paliwowe, aluminiowe zbiorniki paliwa.
jedno co wiem ze musze pompe paliwa kupic wydajniejsza bo nie daje rady przy tym doladowaniu, i musze zawory zrobic bo mi stuka jeden


