200sx s13. Witam jak w temacie cały rozrząd był wymieniony na nowy.Pierwsze co dodam ze nie słyszałem zadnych dzwiękow tarcia z silnika ani piskow.
Dzisiaj jak przyjechałem do domu i zaparkowałem samochod, wyłączyłem swiatła, podnosiłem lewą szybe i kiedy chciałem zgasic samochod zobaczyłem ze wszystkie kontrolki swieca jak przed odpalenie samochodu.
Zdziwiłem się co się stało i postanowiłem odpalic samochod a tu odrazu zdziwienie kreci jak głupi i zero kompresji bardzo się zdziwiłem i przestałem dalej go odpalac.
Przyjechał staruszek z pracy i mu wszystko powiedziałem, staruszek poszedł odrazu obadac sprawe i kiedy chciałem go odpalic odrazu powiedział ze jest cos z rozrządem.
Odkrecił korek od wlewu oleju i dla potwierdzenia kazał tylko na chwile zakrecic i okazało sie ze gora jest całkowice martwa.
Jak mogło dojsc ze przejechałem tylko 800km i padł mi rozrzad (wadliwy towar??)
Dodam ze samochod był na dotarciu i zrobiłem tylko 800km a obroty ktore podczas jazdy miałem nie przekraczały 3000 obr min.
W sobote bedzie rozebrany rozrząd i naswietle co sie stało, jedynie co mnie dobija ze musze sie przygotowac na nastepny remont silnika a ten silniczek chodził idealnie dodam ze nyska w niemczech została juz wyrejestrowana 1999r zawieszenie jest idalne a przebieg ma 160 tys km i od sierpnia 2008 roku jestem pierwszym włascicielem w polsce
Naszczescie mam jeszcze 240 sx ktorykm moge sobie spokojnie jezdzic,jak co to w sobote dam znac co boli 200sx.
Czesci byłu kupione w japamoto wszystkie orginały nie oszczędzałem na czasciach.
POMOCY!! Przejechałem 800km i padł pasek rozrządu,wszystko b
Moderator: Moderator


