Nie będę się rozpisywał: smyrając nieco mocniej pedał gazu (do odcinki lub w okolice) za którymś razem (zwykle z 3 lub 4 bieg) auto zachowuje się, jakbym ściągnął nogę z gazu, mimo pedału w podłodze. Schodzi powolutku z obrotów nieznacznie hamując silnikiem. Po całkowitym odjęciu gazu zachowuje się już normalnie, a po ponownym depnięciu czuć chwilowe przyspieszenie, po czym objawy się powtarzają. Co ciekawe, przy następnym 'wystartowaniu' objawy te ukazują się już przy 2 lub nawet 1 biegu. Dodam, że objawy te pojawiły się nagle, podczas upalania 1/4 w Pile. Przejeździłem może z 10 czy 15 razy i auto zachowywało się normalnie, aż raz to się stało i teraz mam tak cały czas. Nie przeszkadza mi to w codziennym użytkowaniu, ale nie ma mowy o szybszych 'pojeżdżawkach', do których stworzony jest ten samochód. Jakieś pomysły?
Aha, setup:
- sr20det
- turbo HKS GT-RS - seryjne doładowanie 0,8bar
- bov Greddy TypeRS
- walbro 255
- przelot 3'' APEX
Flaszki za okazaną pomoc już się chłodzą



