Car detailing session by Meguiar's

Wszelkie modyfikacje karesorii i wnętrza

Moderator: Moderator

Awatar użytkownika
Pacek
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 49
Rejestracja: czw 15 lip, 2004 12:49
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Mysle ze praktycznie kazdy z Nas lubi jak jego ukochany Nissan dobrze wyglada. Ja lubie to bardzo (moze dlatego jeszcze sie nie zdecydowalem na driftowe szalenstwa bo boje sie uszkodzenia mojego auta) i postanowilem zainwestowac w wyglad lakieru mojego 200sx. Generalnie nie byl on w tragicznym stanie ale ja uwazam ze powinien wygladac troche lepiej. Szukalem dobrego srodka do lakieru i moj wybor padl w koncu na forme Meguiar's. Od razu na poczatku zaznaczam ze nie jestem w zaden sposob zwiazany z ta firma i nie mam zamiaru jej reklamowac. To bedzie po prostu relacja z prac nad poprawa jakosci i wygladu lakieru akurat przy uzyciu srodkow tej firmy. Mam nadzieje ze komus sie to przyda.
No ale do rzeczy. Gama produktow Meguiar's jest bardzo duza i na poczatku naprawde trudno zdecydowac sie na cos konkretnego. Poczytalem troche rozne fora i zdecydowalem sie na:

1. Glinke do usuwania zabrudzen lakieru (Quick Clay).
2. Srodek do usuwania zmatowialej, utlenionej warstwy lakieru (Body scrub).
3. Wosk polimerowy z polerka (NXT Generation Wax).

Produkty stosuje sie w kolejnosci podanej przeze mnie powyzej.

Najpierw na mokro caly samochod przetarlem glinka. Nie jest to do konca glinka, w konsystenci bardziej przypomina gume do zucia lub plasteline . Nie ukrywam ze wyczyszczenie calego auta raz przy razie takim kawalkiem glinki to sporo pracy. Efekt jest bardzo przyjemny. Przed zastosowaniem glinki przy przejechaniu reka po lakierze wyczuwalo sie delikatne nierownosci (resztki owadow i ich odchody, kawaleczki smoly przyklejone z drogi, roznego rodzaju opad z drzew i wszelkie inne zanieczyszczenia, ktorych nie da sie usunac szczotka lub gabka). Po glince powierzchnia lakieru robi sie gladka jak szklo :) Dodatkowo na tak przygotowana powierzchnie duzo latwiej naklada sie Body scrub i wosk. Aha do wyczyszczenia calego auta wystarczy okolo 1/3 kostki tej glinki. Wystarczy ja ugniesc jak plasteline i takim malym placuszkiem czyscic lakier. Gdzies wyczytalem ze czysci sie ruchami podluznymi a nie 'w kolko' - tak tez robilem. Jezeli glinka sie zabrudzi to wystarczy ja od nowa ugniesc i mozna jechac dalej. Oczywiscie czyszczenie robi sie na mokro - w zestawie jest srodek Quick Car Detailer, ktorym spryskuje sie niewielka powierzchnie lakieru a nastepnie czysci go glinka.

Kolejnym etapem bylo nalozenie srodka Body scrub, ktory ma usuwac zmatowiala warstwe lakieru. Tutaj w zasadzie nie ma co za duzo pisac, ciekawe jest to ze specjalnie uzywalem jasnej szmatki do nakladania tego srodka. Dalo to ciekawy efekt, bo wyraznie bylo widac jak szmatka robi sie powoli coraz bardziej brudna. Oczywiscie samochod wczesniej byl dokladnie umyty i wyczyszczony glinka. Oczywiscie po nalozeniu srodka usunalem jego nadmiar z lakieru przy pomocy innej, rowniez czystej szmatki. Przy nakladaniu dalo sie wyczuc, ze Body scrub ma leciutko scierne dzialanie, dopiero on mial kolor szaro-bury, cos wlasnie jak glina. Po wyczyszczeniu lakieru wygladal on juz duzo lepiej, fajnie zaczal sie blyszczec ale to jeszcze nie bylo to.

Dlatego przeszedlem do fazy 3, czyli nalozenia wosku razem z polerka. No i tutaj to byla sama przyjemnosc. W zestawie jest specjalny gabkowy aplikator, ktory zasadniczo ulatwia nakladanie wosku. Poza tym sam wosk jest niesamowicie wydajny. Na nalozenie na caly dach lub maske wystarczy taka ilosc wosku jak na zdjeciu. Po wyschnieciu (ok. 5 -10 minut) niewielki nadmiar wosku usunalem kolejna czysta szmatka/recznikiem. Efekt byl niesamowity. Nie jestem zawodowym fotografem i moze tego nie widac na zdjeciach ale lakier dostal niesamowitej glebi oraz polysku. Dodatkowo jest super gladki, szmate do polerowania mozna lekko rzucic na maske lub dach i uwierzcie mi, nie zostanie ona na lakierze ale zeslizgnie sie na druga strone. To naprawde trzeba zobaczyc na zywo :) Poza tym po poprzednich zabiegach nalozenie i wypolerowanie wosku zajmuje naprawde chwile i jest bardzo latwe i przyjemne.

Czyli reasumujac:
1. Glinka usuwa zanieczyszczenia, jakich nie da sie usunac przy myciu.
2. Body scrub usuwa zmatowiala warstwe lakieru.
3. Wosk nadaje glebie koloru, polysk i gladkosc lakieru.

Czas pracy - spokojna sobota i niedziela po pare (6-8) godzin w garazu. Mysle ze ciezko by to bylo zrobic w 1 dzien... Poza tym jest to jednak dosc meczace i warto sobie odpoczac i dokonczyc to dobrze drugiego dnia niz odwalic w ciagu jednego.
I jeszcze z moich spostrzezen warto uzywac jak najwiekszej ilosci czystych szmatek zwlaszcza do polerowania pozostalosci body scrub i lakieru. Calosc oczywiscie robimy na zimnym, umytym lakierze i w cieniu.
Podobno Body scrub i wosk mozna nakladac maszynowo (polerka) ale ja takowej nie posiadam i dlatego robilem wszystko recznie. Czytalem ze efekt przy nakladaniu maszynowym jest jeszcze lepszy.
Cen srodkow nie podaje, zeby nie byc posadzonym o reklame, jak ktos chce to sobie sam znajdzie :)

Moim zdaniem taka kuracja jest bardzo fajna dla lakieru i wygladu auta. Warto wydac pare zlotych, troche popracowac i cieszyc sie ladnie wygladajacym samochodem. Oczywiscie nie ma cudow i ze stasznie zaniedbanego lakieru nie zrobi sie nowki ale to co wyszlo mnie zadowala.


PS. Jezeli ktos sobie zyczy, mam wiecej zdjec, ktore chetnie udostepnie, pozdrawiam.
Załączniki
produkty.jpg
glinka przed.jpg
glinka po.jpg
ilosc wosku.jpg
before1.jpg
before2.jpg
after1.jpg
after2.jpg
after3.jpg
self-destruction might be the answer
Awatar użytkownika
.wildcat.
Stały gość
Stały gość
Posty: 271
Rejestracja: ndz 29 maja, 2005 04:58
Lokalizacja: z miasta

Fajny opis. Możnaby zrobić z tego artykuł i na główną stronę.
|oo|__|oo|

Wildcat

O=O---O=O
Keepsake

Szacunek że też Ci się chciało to robić samodzielnie.
Awatar użytkownika
sajko
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 47
Rejestracja: pt 10 mar, 2006 17:19
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

zboczeniec heheheh
Awatar użytkownika
Gelo
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 42
Rejestracja: ndz 18 gru, 2005 14:46
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Musze potwierdzić ze efekt na żywo jest naprawdę extra !! Lakier wyglada jakby był po polerce mechanicznej a tu tylko ciezka praca obu rąk. Ale namachac sie trzeba co nie miara.
Awatar użytkownika
Pacek
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 49
Rejestracja: czw 15 lip, 2004 12:49
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Milo mi ze opis sie podoba. Dziekuje za mile komentarze :)

Jezeli chodzi o umieszczenie tego na stronie glownej to jestem jak najbardziej za. Moge to jeszcze poprawic, podszlifowac. Pytanie tylko czy ktos bedzie chcial to czytac. Mam wrazenie ze wiekszosc nastawia sie na performance a zapomina o wygladzie auta. Ja uwazam ze jedno powinno isc w parze z drugim.

Pozdrawiam
self-destruction might be the answer
Keepsake

Pacek pisze:Milo mi ze opis sie podoba. Dziekuje za mile komentarze :)

Jezeli chodzi o umieszczenie tego na stronie glownej to jestem jak najbardziej za. Moge to jeszcze poprawic, podszlifowac. Pytanie tylko czy ktos bedzie chcial to czytac. Mam wrazenie ze wiekszosc nastawia sie na performance a zapomina o wygladzie auta. Ja uwazam ze jedno powinno isc w parze z drugim.

Pozdrawiam
I Ty jesteś przykładem tego umiejętnego połączenia jednego z drugim, tak? No to chętnie zobaczę jak jeździsz skoro masz już takie błyszczące autko... ;)
Awatar użytkownika
Pacek
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 49
Rejestracja: czw 15 lip, 2004 12:49
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Keepsake pisze:
I Ty jesteś przykładem tego umiejętnego połączenia jednego z drugim, tak? No to chętnie zobaczę jak jeździsz skoro masz już takie błyszczące autko... ;)
Moze nie do konca sie zrozumielismy. Napisalem performance w znaczeniu zwiekszania mozliwosci auta. Bo sumie praktycznie kazdy tutaj cos grzebie w swoim samochodzie.

Poza tym nigdzie nie napisalem ze ja UMIEJETNIE lacze jedno z drugim, napisalem jedynie ze uwazam ze jedno powinno isc w parze z drugim.
Inna sprawa ze staram sie jezdzic tak jak potrafie najlepiej i moje pojmowanie jazdy 200sx 'troszke' rozni sie od Twojego. Nie kazdy musi umiec/chciec/lubic driftowac na lotnisku w Ulezu lub na zawodach. Doskonale wiesz jak podziwiam i szanuje Twoje umiejetnosci ale that's not my way.

Szacunek
self-destruction might be the answer
350z_greddy

Pytanie: Gdzie w Polsce (moze online) mozna kupic ich produkty?

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
ficek
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 48
Rejestracja: pn 06 mar, 2006 06:39
Lokalizacja: czeladz belgia
Kontakt:

s13 sprzedane , s14
Awatar użytkownika
booncol
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 30
Rejestracja: czw 26 sty, 2006 10:31
Lokalizacja: Wieluń/Warszawa
Kontakt:

podziwiam, mi by się nie chciało skoro i tak zaraz pobrudze auto :)
zreszta wystarczy, ze w Photoshopie podmienie felgi i bedzie wygladalo jak moje auto :D
nie ma tego złego co by na szybsze nie wyszło
Awatar użytkownika
Pacek
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 49
Rejestracja: czw 15 lip, 2004 12:49
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

booncol pisze:podziwiam, mi by się nie chciało skoro i tak zaraz pobrudze auto :)
Ale teraz mniej sie brud czepia :) Nowemu wlascicielowi :)
zreszta wystarczy, ze w Photoshopie podmienie felgi i bedzie wygladalo jak moje auto :D
I jeszcze tablice rejestracyjne :D
self-destruction might be the answer
Keepsake

Pacek pisze:
booncol pisze:podziwiam, mi by się nie chciało skoro i tak zaraz pobrudze auto :)
Ale teraz mniej sie brud czepia :) Nowemu wlascicielowi :)
zreszta wystarczy, ze w Photoshopie podmienie felgi i bedzie wygladalo jak moje auto :D
I jeszcze tablice rejestracyjne :D
Tylko jak teraz będziesz kupował Nysę to kup taką którą nie będziesz się bał po męsku jeździć. :P
Awatar użytkownika
subek
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 143
Rejestracja: czw 16 cze, 2005 19:58
Lokalizacja: Poznan
Kontakt:

Pacek pisze:Ale teraz mniej sie brud czepia :) Nowemu wlascicielowi :)
Tak szybko zakonczyles przygode z Nissanem?
Awatar użytkownika
Pacek
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 49
Rejestracja: czw 15 lip, 2004 12:49
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Keepsake pisze:Tylko jak teraz będziesz kupował Nysę to kup taką którą nie będziesz się bał po męsku jeździć. :P
Dokladnie taki mam plan!!
self-destruction might be the answer
ODPOWIEDZ

Wróć do „Styling”