Strona 1 z 2
Lakierowanie w domu?
: sob 09 sie, 2008 15:13
autor: witu16nsk
co myślicie o lakierowaniu autka w domu? np za pomocą sprayu? fajne kolorki są więc efekt też by mógł być fajny. A na koniec polerka i o.

próbował ktoś?
: sob 09 sie, 2008 15:28
autor: rtuber
Raczej nikt nieprobowal malowac "szprajem" swojego nissana. No chyba ze masz takie umiejętnosci

, albo niezalezy ci na estetyce autka. Lepiej uzbierac wiecej kaski i udac sie do lakiernika ( najlepiej znajomego) .
: sob 09 sie, 2008 19:12
autor: Lui
nie opłaca się
jak chcesz już po taniości malować to pożycz kompresor, podkład i na to renolak, najlepiej biały najlepiej wychodzi nie widać niedoróbek

: sob 09 sie, 2008 19:59
autor: witu16nsk
biały powiadasz?

podoba mi sie biały na nissanie akurat

tylko dach czarny i słupki. wujo ma taką maszyne od wycinania z foli samoprzylepnej to jakiś tuningowy naklejek by sie strzeliło i wszystko

zalezy mi żeby samochód ładnie wyglądał. A co to jest renolak?

bo niewiem. I czy da sie jakiś brokat fajny do lakieru dosypać. Dużo by to kosztowało? bo dostęp do kompresora z pistoletami mam.
: sob 09 sie, 2008 20:50
autor: rtuber
witu16nsk pisze: A co to jest renolak?

bo niewiem.
Jest to coś al`a Bezbarwny lakier.
: sob 09 sie, 2008 21:12
autor: xmarv
Jeśli ktoś ma jakieś pojęcie o malowaniu oraz jak dobrać, rozcięczyć bazę, ma kompresor i odpowiedni pistolet to można malować samemu, przydaje się też jakiś bardzo czysty i szczelny garaż, bo robactwo ciągnie do świeżej farby i kralaku jak do gó...a

, jak się tego dużo poprzykleja do samochodu to nawet po polerce będzie widać ^^ .
: wt 12 sie, 2008 00:45
autor: I.T
Co do malowania samemu:
- garaz w ktorym dalo by sie chodzic dookola samochodu
- kompresor w miare wielkosci ( sam mam 24l i sadze ze lepiej caly samochod robic 50litrowym)
- pistolet (metabo widzialem za 140-150zl)
- duzo papieru sciernego : )
Co do czystosci garazu: jak malowalem swoj zderzak to najpierw pozamiatalem potem na kompresor koncowka do czyszczenia pyl z podlogi, nastepnie na kazda sciane, podloge i sufit
folia malarska (taka z castroamy po 2 zl) i mamy ladna komore do malowania.
Ogolnie zderzak po malowaniu nie ma sladu plyku ani czegos takiego.
Jesli ktos ma umiejetnosci, checi i czas to polecam.
Sam w przyszlym roku zamierzam malowac, poniewaz wale przod od s15, ale to bedzie duzo roboty bo wywalic silnik srodek i wszystko aby ladnie i porzadnie pomalowac ; ) ale dla chcacego nic trudnego.
: wt 12 sie, 2008 09:19
autor: witu16nsk
no no

ja też mam do użytku duży

sam bym do niego wszedł

No dobra, niby wszystko mam.. tylko teraz co? chce nyske białą
Ale nie białą jak wszystkie inne.. ja wiem ze i tak po moim pomalowaniu będzie inna

zna sie ktos na cenach lakierów? gdzie dostać? (tanio)

: wt 12 sie, 2008 09:35
autor: Chajel
mi krzykneli za porzadne malowanie 3 kola ... ale profi robote ...
musisz poszukac kolo siebie jakiegos lakiernik i pobajerowac ...
: wt 12 sie, 2008 11:17
autor: I.T
3 K to tanio, jak malowalismy 2 lata temu moje w123 280e to lakiernik wziol 3,5K. Jak ostatnio sie dowiadywalem w porzadnych lakierniach to i samochod po 7-8K lakieruja.
Co do lakieru wszystko zalezy jaki bedziesz mial : akryl, metalic itp
W mojej S14 oryginalnie jest czerwony akryl, i jest on latwy do malowania, bo matowisz i jedziesz z 2-3 warstwy i gotowe bo akryl to koncowa farba ( nie potrzebuje lakieru bezbarwnego ), za to metalic ma lepszy efekt i lepsza cene (plus warstwa bezbarwna).
Jesli samochod ktory bedziesz malowal ma lakier to jak go zmatowisz nie potrzeba juz podkladu, chodz nie wiem czy nie lepiej walic podklad jak malujesz na bialo.
Ceny lakieru dokladnej ci nie powiem ale sadze ze lakier i utwardzacz to za akryl 140-180zl litr powines dostac, a na nissana calego moze z 3litry pojsc zeby byl ladny grubszy lakier.
Plus taki ze bialy byl zawsze najtanszym lakierem

: wt 12 sie, 2008 13:27
autor: Chajel
jak masz wprawiona reke to 3 litry ci starczy a jak nie kup 5...
: wt 12 sie, 2008 21:50
autor: bybs
mi jeden lakiernik powiedzila za nyske 5-6 tys(cala rozbieraja na czesci)
chce wejsc w palete subaru i oczywisce metalic (zmiana koloru)
drugi lakiernik powiedzial kolo 3-4 tys za auto
a dzis telefon do kupla i za cale autko do pomalowania to kolo 1300 zl ale do tego robi mi nasadki na progi i jeszcze troche tam trzeba pospawac progi no i oczywisce moj material wiec mysl ze 2 tys to bez klopotu sie zmieszcze i jeszcze zostanie troce na cos
a jak ktos nie umie malowac to niech sie nie uczy na nysie przynajmniej,niech se pomaliuje cos innego jakiesgos bobka czy poldzera

takie jest moje zdanie przynajmniej

: wt 12 sie, 2008 22:43
autor: I.T
Nauka na samochodzie odpada, trzeba najpierw pomalowac rozne blachy, lub poprostu komus starego grata jakims tanim lakierem. Aby nie tworzyc co moment oblesnych zaciekow
Jesli maluje nam znajomy to jest dobrze, bo nas nie oszuka. Ale slaby lakiernik czesto gesto rozciencza lakier i kladzie ciensza warstwe (przez co kupuje zamiast 4 litrow, 2.5 litra i kase zaoszczedzona bierze w kieszen - stary numer lakiernikow)
Jesli robimy w porzadnej lakierni nie oszukaja nas moze ale zaplacimy slono ; )
Ja osobiscie przed pomalowaniem mojego s14 bede walil pare miechow jakies gowienka do malowania aby w przyszlym roku na wiosne elegacko pomalowac swoj samochod. Wkoncu trening czyni mistrza ; )
: wt 12 sie, 2008 23:49
autor: witu16nsk
no to bedzie moja pierwsza przygoda z lakiernictwem taka większa

mi lakiernik znajomy krzyczy 2,5 koła ale do niego to przywożą fury takie jak imprezy, merole, mazdy rx-8, dwie ostatnio stały

mojemu sąsiadowi nyske też lakierował to konkret to wygląda

ale mnie na to poprostu nie stać

ja mam 18 lat i żyje akurat z pieniędzy matki tak że wiecie.. ciężko troche na cokolwiek uciułać, trzeba przecież żyć

dam se rade sam, ręke mam dobrą do roboty po ojcu

lakierował w garażu u nas bobki, fiaty duże, wołge miał kiedyś to sobie pomalował na czarno to sie świeciła jak... nieważne

On mi pomoze

fotki powstawiam to zobaczycie

: sob 06 wrz, 2008 10:15
autor: Leo
witu16nsk pisze:no to bedzie moja pierwsza przygoda z lakiernictwem taka większa

mi lakiernik znajomy krzyczy 2,5 koła ale do niego to przywożą fury takie jak imprezy, merole, mazdy rx-8, dwie ostatnio stały

mojemu sąsiadowi nyske też lakierował to konkret to wygląda

ale mnie na to poprostu nie stać

ja mam 18 lat i żyje akurat z pieniędzy matki tak że wiecie.. ciężko troche na cokolwiek uciułać, trzeba przecież żyć

dam se rade sam, ręke mam dobrą do roboty po ojcu

lakierował w garażu u nas bobki, fiaty duże, wołge miał kiedyś to sobie pomalował na czarno to sie świeciła jak... nieważne

On mi pomoze

fotki powstawiam to zobaczycie

Spoko stary dasz rade. Tylko dużo ćwicz. Ja też troche się bawie w blacharke. Mam dwie rady dla ciebie.
1. Zawsze jak coś malujesz to powierzchnie idealnie musisz zmatować i zawsze kładż podkład i znowu matuj. Wtedy lakier napewno nie będzie pękał ani odpryskiwał.
2. Naucz się dobrze rozrabiać lakier. Jak będzie za rzagki szybko narobisz zacieków. Jak będzie za gęsty to zrobi się powierzchnia nierówna i chropowata, co jest spowodowane tym że będziesz musiał na pistolecie podkręcić większą ilość powietrza żeby przecisnąć zbyt gęsty lakier. W każdym bądż razie trymam kciuki. Jak by coś pisz śmiało jak będe mógł to pomoge.