Strona 1 z 1

Rozpórka

: czw 23 lut, 2006 18:04
autor: dr Mike
Gdzie lepiej zamonotować rozpórkę z tyłu - na kielichy czy między mocowaniem pasów bezpieczeństwa (nad kanapą)? Jeśli na kielichy, to czy ma znaczenie czy podepnę ją do orginalnych śrub na górze kielicha czy przykręcę do ścianek od wewnętrznej strony?

: czw 23 lut, 2006 20:29
autor: jarkowy
Zamontuj tu i tu :wink: .
Jednak najpier lepiej na kielichach, potem na pasach i na końcu połącz jedno z drugim - juz masz mini klatke :wink:

: czw 23 lut, 2006 21:52
autor: wojtus
jarkowy pisze:Zamontuj tu i tu :wink: .
Jednak najpier lepiej na kielichach, potem na pasach i na końcu połącz jedno z drugim - juz masz mini klatke :wink:
Obrazek
Obrazek

[ Dodano: Czw Lut 23, 06 21:54 ]
jarkowy pisze:Zamontuj tu i tu :wink: .
Jednak najpier lepiej na kielichach, potem na pasach i na końcu połącz jedno z drugim - juz masz mini klatke :wink:

: czw 23 lut, 2006 23:19
autor: dr Mike
:D Takich możliwości nie brałem pod uwagę.
Czy warto dorabiać pierścień na góre kielicha, czy można "chamsko" przykręcić rozpórkę do wewnętrznych ścianek?

: pt 24 lut, 2006 01:08
autor: cziko
scianki beda pracowac i sie wginac(sprawdzilem to 5 kilowym mlotkiem na budzie przeznaczonaj na zlom 8) ) a góra kielicha jest sztywniejsza bo to profilowany na prasie element !! zatem dorób flansze jak masz mozliwosc

a przy okzaji w tym temacie to słyszeliscie teorje ze rozpórke na przód zaklada sie na auto pdniesione w calosi lub sam przód na podnosniku??prawda to czy nie??

: pt 24 lut, 2006 08:09
autor: wojtus
Ja kiedys o takim sposobie czytałem kiedys w WRC, panowie sie wypowiadali i ponoc na podosniku trzeba to robic.

: pt 24 lut, 2006 08:10
autor: Karrlos
Hmm czysto teoretycznie:
Jak buda stoi sama to działają na blachy siły i się wykręca.
Z drugiej strony jak podniesiona to może ją skręcać w drugą stronę.

Kiedyś na SR była o tym dyskusja, trzeba by poszukać.

: pt 24 lut, 2006 15:26
autor: IceMan
była dyskusja i 100% odpowiedzi nie było :)
napewno jak podniesiesz auto to sie wygina w drugą stronę, bo zawieszenie swoje waży jednak
więc trzeba znaleźć kompromis, podnieść auto na podnosniku ale tylko trochę żeby jednak koła jeszcze staly na ziemi a jedynie zawieszenie lekko sie unioslo

: pt 24 lut, 2006 22:53
autor: dr Mike
W manualnu są dokładnie rozpisane odległości w seryjnej budzie. Można chyba się na tym oprzeć...

: ndz 26 lut, 2006 19:55
autor: jarkowy
mierzyl;em rozpiętość miedzy kielicham na aucie na kołach i na podniesionym przodzie (za sam prżód na środku pod samą chłodnica na belce) i sam nie mogłem w to uwierzyć - nie zanotowałem nawet kilku milimetrowej róznicy a czasami spotykałem się z poglądami ze nawet o 1cm się zmieni rozstaw. Proponuje to robić na podniesionym aucie - skoro są takie małe rużnice.

: ndz 26 lut, 2006 21:50
autor: .wildcat.
To może mały kompromis: samochód częściowo uniesiony!
Samochód zlewarowany, ale nie do oderwania kół, tylko pół na pół. 50% nacisku na podnośnik, 50% na kołach.

: ndz 26 lut, 2006 22:33
autor: Lutek
Jak podniesiecie auto całkiem do góry i poodkręcacie śruby, to Wam McPherson spadnie na ziemię :) Widziałęm kiedyś takich agentów - klient się mądrzył, a w warsztacie robili w/g jego poleceń i śmiechu wtedy było co nie miara :)

A tak poważnie, to mierzyliśmy także ten temat i patrzyliśmy na różnice - na podniesionym samochodzie i na kołach - różnica w granicach 2 milimetrów.
Przy czym całość zależy od stanu auta - auto pordzewiałe, stare z ciężkim silnikiem ma większe tendencje do pracowania na zawieszeniu jak te w lepszej kondycji.

Wyjątek stanowią tu skody Felicje, Favoritki, Megane Coupe oraz chyba większość cabrioletów - nawet nowe pracują tak, że bez rozpórki pękają przednie szyby, ale to są błędy konstrukcyjne...

Co do mojego zdania na temat wykonywania rozpórek, a robimy je dosyć często to raczej powinno się robić je na kołach bo:

- normalna praca auta to jazda na kołach

- geometria była ustawiana do auta stojącego na kołach, a nie w przestrzeni...

- mniej pracy przy mizernej różnicy - jak się napinaliśmy podnosząc auto i robiąc rozpórkę do auta wiszącego, to po zrobieniu rozpórki i opuszczeniu auta na koła - dało się ją bez problemu założyć na opuszczonym aucie stojącym na kołach, więc po co było je podnosić?

Tak więc my u nas robimy na stojącym aucie, chyba że klient ma inne życzenia, wtedy robimy jak sobie życzy.

: ndz 05 mar, 2006 00:48
autor: zgooras
na logike - jesli podniesiemy auto i zaczniemy je usztywniac podniesione to sily ktore maja zostac zniwelowane przez rozporke beda dzialaly na nia w 100% omijajac teoretycznie pozostale elementy odpowiadajace sztywnosc. A wiec sensownie byloby zakladac rozporke na opuszczonym aucie, bo:
- auto "docisniete" zacznie pracowac wiec wtedy wlasnie potrzebujemy rozporki
- auto ma naturalna geometrie i zostaloby rozepchane do pozytywu w przypadku gdy rozporka zostanie zamontowana "w powietrzu"

: śr 08 mar, 2006 17:49
autor: SZAFA
Eee no buda to tak łatwo nie może się giąć bo auto po przejechaniu przez przejazd kolejowy by się rozsypało. Wg mnie to będzie mit z tym podnoszeniem fury. Może są jakieś furaki z miękką budą i tak trzeba robić ale z tego co słyszałem to sportowe nissany mają b.sztywne konstrukcje. Chociaż jak nie które auta się podnosi lewarkiem to słychać trzeszczące uszczelki w drzwiach i ciężko się je zamyka na podniesionym.

: śr 08 mar, 2006 19:35
autor: Coobcio
Hehehe coś mi się przypomniało jak jeszcze pracowałem w KSR motorsport...
Jak podnośiłem Mandaryne do góry to nie było możliwości normalnego otwierania i zamykania dzwi hehe :D