Wątpliwości z klimatem...
: czw 10 cze, 2004 13:00
Mam następującą wątpliwość odnośnie klimatyzacji...
Zimą nie działała po remoncie silnika. Okazało się, że jednak gaz zszedł i wymagała napełnienia. Napełniłem na Trzebnickiej. Ale były problemy. Facet strasznie długo napełniał, machał butlą na lewo i prawo i narzekał coś, że jak jest zimno to gorzej spływa.
Dzisiaj jak zrobiło się gorąco - i parno - włączyłem klimat. Kontrolka się świeciła, no i chyba klima działała, bo było to słychać, obroty wolne się zwiększyły. Ale powietrze było tylko nieznacznie chłodniejsze. Tzn. chłodniejsze było, ale nie było zimne jak bym tego oczekiwał... Nie tylko oczywiście jak stałem, ale też jak jechałem przez całe miasto (czyli na wyższych obrotach i jak był przewiew przez chłodnicę klimatu). Przejechałem przez miasto i w środku było tylko nieznacznie chłodniej niż na zewnątrz. A pamiętam jak poprzednio chwilę po włączeniu różnica była znaczna...
Stąd moje wątpliwości:
1. Czy to może wynikać z niskiego ciśnienia? Czy wówczas można "dobić" klimę, czy trzeba spuścić i nabić od nowa?
2. Czy może to wynikać z dużej wilgotności? Dzisiaj było wyjątkowo parno. Może to to miało znaczenie?
Czy ktoś coś wie na ten temat?
Zimą nie działała po remoncie silnika. Okazało się, że jednak gaz zszedł i wymagała napełnienia. Napełniłem na Trzebnickiej. Ale były problemy. Facet strasznie długo napełniał, machał butlą na lewo i prawo i narzekał coś, że jak jest zimno to gorzej spływa.
Dzisiaj jak zrobiło się gorąco - i parno - włączyłem klimat. Kontrolka się świeciła, no i chyba klima działała, bo było to słychać, obroty wolne się zwiększyły. Ale powietrze było tylko nieznacznie chłodniejsze. Tzn. chłodniejsze było, ale nie było zimne jak bym tego oczekiwał... Nie tylko oczywiście jak stałem, ale też jak jechałem przez całe miasto (czyli na wyższych obrotach i jak był przewiew przez chłodnicę klimatu). Przejechałem przez miasto i w środku było tylko nieznacznie chłodniej niż na zewnątrz. A pamiętam jak poprzednio chwilę po włączeniu różnica była znaczna...
Stąd moje wątpliwości:
1. Czy to może wynikać z niskiego ciśnienia? Czy wówczas można "dobić" klimę, czy trzeba spuścić i nabić od nowa?
2. Czy może to wynikać z dużej wilgotności? Dzisiaj było wyjątkowo parno. Może to to miało znaczenie?
Czy ktoś coś wie na ten temat?