temat w zasadzie mówi wszystko. W moim Nissanie zaczęła cieknąć pompa abs, a właściwie tryskać siarczyście (strumień płynu wali wprost w akumulator przy mocniejszym hamowaniu) z miejsca które oznaczyłem strzałkami na fotkach:
http://imgup.pl/di/DD4H/11111.jpg
http://imgup.pl/di/NZEJ/dscn1120g.jpg
I teraz pytanie. Spotkaliście się z podobnym przypadkiem? Czy możliwe jest, że coś uszkodzili w warsztacie przy okazji wymiany przewodów hamulcowych? Problem pojawił się jakiś czas po wizycie w warsztacie, ale samochód przez ten czas więcej stał niż jeździł.
I najważniejsze... da się to to reanimować czy lepiej od razu szukać używki? Zaznaczam, że samochód jest (był) używany na co dzień i wolałbym zostawić ABS.
Pozdrawiam.




