Docieranie silnika CA po remoncie.
Moderator: Moderator
-
Bartek10013
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 26
- Rejestracja: śr 17 cze, 2009 21:10
witam wszystkich . Chciałem dowiedziec sie jak najlepiej dotrzec silnik CA 18 po remoncie, a mianowicie zostały wymienione tłoki, pierscienie, panewki. interesuje mnie jaki olej lac na pocztaek ,ile na nim jezdzic , co ile zmieniac i ogolnie tak 
- xmarv
- Stały gość

- Posty: 209
- Rejestracja: śr 25 lip, 2007 22:54
- Lokalizacja: Biery/Bielsko-Biała
- Kontakt:
http://www.turbokillers.com/tematy38/do ... 1b359b717d
http://www.turbokillers.com/tematy10/do ... 1b359b717d
http://www.turbokillers.com/tematy10/do ... 1b359b717d
= There is no easy way from the earth to the stars =
-
Bartek10013
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 26
- Rejestracja: śr 17 cze, 2009 21:10
a jaki olej lać? jedni mowia ze syntetyk a drudzy ze mineralny 
Syntetyk. Szkola docierania na mineralnym, moim zdaniem jest zla... Na poczatek mozesz wlac 4max, ktory kosztuje jakies grosze za 5 litrow. Pierwsza wymiana po 15 minutach chodzenia silnika na ok 2500 obr/min, zeby ladnie silnik sie ulozyl;) pozdrawiam.
syntetyczny jest rzadszy więc wejdzie we wszystkie szczeliny, masz nalany teraz syntetyk z tego co mi wiadomo to narazie trzymaj sie tego, rzadszego nie wolno jak wiesz
z tego co kiedyś czytałem na TK o docieraniu pierwsze 100km, później zmiana, później 300km i zmiana, później 800km i zmiana i 1500 a później to juz zmieniasz tak jak sie powinno. jak sie myle to mnie poprawta
i do tego na zimnym nie szaleć, nie pałować, czasem mozna wcisnąć ale też nie za mocno no i kontrolować czy nic nie cieknie itp, tak będzie dobrze chyba 
"... gdyby Bóg preferował przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach i jedli dupami..."
Wazne pytanie:
Czy honowales cylindry?
Czy honowales cylindry?
-
Bartek10013
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 26
- Rejestracja: śr 17 cze, 2009 21:10
sysntetyk zalałem na poczatku , teraz mam przejechane 4 km i jutro wlewam polsyntetyk i na takim bede docierał
[ Dodano: Czw 23 Lip, 2009 17:54 ]
jednak bede docierał na mineralnym
[ Dodano: Czw 23 Lip, 2009 17:54 ]
jednak bede docierał na mineralnym
ja tam bym wlał olej do diesla dobrze czyści silnik w srodku. i najtańszy bo i tak musisz go wymienić. no ale 15 min to moze przesada
ja bym go odpalil i niech chodzi sobie 1h na spokojnie i mozesz wymienic olej. potem spokojna jazda max 500km i wymiana oleju. Możesz wymieniać częściej jak lubisz wydawać kase. Zrobiłem juz dobrych pare remobntów i zawsze tak robie. Nigdy nie było lipy.
I jeśli potrafisz sie powstrzymac, to zero pałowania przez 10k km
Bo może być kaszana. Ja nigdy nie mogłem sie powstrzymac hehe. Mustangiem paliłem gumy po 1h pracy na jałowym i 50km jazdy po remoncie silnika
i zrobiłem nim poźniej 50k km.
AAA mam nadzieje ze złożyłes caly silnik na jakiś gęsty smar?
ja bym go odpalil i niech chodzi sobie 1h na spokojnie i mozesz wymienic olej. potem spokojna jazda max 500km i wymiana oleju. Możesz wymieniać częściej jak lubisz wydawać kase. Zrobiłem juz dobrych pare remobntów i zawsze tak robie. Nigdy nie było lipy.
I jeśli potrafisz sie powstrzymac, to zero pałowania przez 10k km
AAA mam nadzieje ze złożyłes caly silnik na jakiś gęsty smar?
To ja napisze jak docieralem swoje CA po remoncie.
Remontr oczywiscie kapitalny ze zrobieniem wszystkich mozliwych szlifow w silniku.
na pierwsze 500 km wlalem mineralny. pierwsze odpalenie 10 minut na wolnych i w droge. jezdzilem spokojnie na podcisnieniu nawet do zera nie dochodzac.
Pierwsze doladowanie pojawilo sie gdzies po 150 km: 3 bieg i pare sekund buta. do pierwszej wymiany oleju poszlo kilka leciutkich butow.
500km i wymiana oleju na pol syntetyk. Juz zaczalem jezdzic szybciej niz przepisowo
jednak doladowanie pojawialo sie rzadko a obroty nieczesto przekraczaly 5k
i tak do 1500 km
1500 wlalem castola rs i pojechalem z katodem na lotnisko do kakolewa gdzie dotarlem nissana juz przy pelnym bucie. nawet na 3 biegu staralem sie latac bokiem.
po powrocie czyli 2000 km wymienilem olej jeszcze raz na castrola i jezdze autkiem do dzisiaj od remontu przejchane juz 8000 km kompresja 10.5 i na kazdym cylindrze przy uszczelce 1.8 mm
docieralem go wedlug takiego schemtau gdzie calkowity czas docierania to 2 tys km

Przy docieraniu nalezy zwrocic szczegolna uwage na temp oleju. przedewszystkim w poczatkowym okresie potrafi ona bardzo szybko skoczyc do gory bo tarcie jest bardzo duze. Nie wolno przegrzac silnika co mozeze doprowadzic do spalenia pierscieni albo nawet zatarcia silnika.
Remontr oczywiscie kapitalny ze zrobieniem wszystkich mozliwych szlifow w silniku.
na pierwsze 500 km wlalem mineralny. pierwsze odpalenie 10 minut na wolnych i w droge. jezdzilem spokojnie na podcisnieniu nawet do zera nie dochodzac.
Pierwsze doladowanie pojawilo sie gdzies po 150 km: 3 bieg i pare sekund buta. do pierwszej wymiany oleju poszlo kilka leciutkich butow.
500km i wymiana oleju na pol syntetyk. Juz zaczalem jezdzic szybciej niz przepisowo
i tak do 1500 km
1500 wlalem castola rs i pojechalem z katodem na lotnisko do kakolewa gdzie dotarlem nissana juz przy pelnym bucie. nawet na 3 biegu staralem sie latac bokiem.
po powrocie czyli 2000 km wymienilem olej jeszcze raz na castrola i jezdze autkiem do dzisiaj od remontu przejchane juz 8000 km kompresja 10.5 i na kazdym cylindrze przy uszczelce 1.8 mm
docieralem go wedlug takiego schemtau gdzie calkowity czas docierania to 2 tys km

Przy docieraniu nalezy zwrocic szczegolna uwage na temp oleju. przedewszystkim w poczatkowym okresie potrafi ona bardzo szybko skoczyc do gory bo tarcie jest bardzo duze. Nie wolno przegrzac silnika co mozeze doprowadzic do spalenia pierscieni albo nawet zatarcia silnika.
Ostatnio zmieniony wt 08 mar, 2011 23:39 przez Martinez, łącznie zmieniany 2 razy.
-
PiotrekŁDZ
- Prime Druciarz
- Posty: 1598
- Rejestracja: sob 18 kwie, 2009 19:47
- Lokalizacja: Łódź
Superszybkie bugatti jest pasowane stokroć precyzyjniej niż CA po remoncie:)
- Konrad
- Stary Wyjadacz

- Posty: 954
- Rejestracja: czw 31 sie, 2006 14:58
- Lokalizacja: Koziegłówki
- Kontakt:
@gh
jeszcze nie złożyłem silnika, na razie czekam na sprzęgło i daje wszystko do goście który będzie robił wszystkie szlify i całość mi później wyważy. Mówiąc gęsty smar masz na myśli na przykład ŁT-43 i smarowanie wszystkich elementów gdzie metal trze o metal?
Blok jest dokładnie wyczyszczony, wszystkie kanały wodne i olejowe przeczyściłem. Myślałem zacząć od oleju mineralnego na pierwsze 30km, potem półsyntetyk do 500km i później już motul do 1000km.
jeszcze nie złożyłem silnika, na razie czekam na sprzęgło i daje wszystko do goście który będzie robił wszystkie szlify i całość mi później wyważy. Mówiąc gęsty smar masz na myśli na przykład ŁT-43 i smarowanie wszystkich elementów gdzie metal trze o metal?
Blok jest dokładnie wyczyszczony, wszystkie kanały wodne i olejowe przeczyściłem. Myślałem zacząć od oleju mineralnego na pierwsze 30km, potem półsyntetyk do 500km i później już motul do 1000km.

Nie jest to specialnie ważne jaki smar, choć można kupić takowy. Zwykły gesty najlepiej taki przeźroczysty ( nie pamiętam nazwy)Konrad pisze:@gh
jeszcze nie złożyłem silnika, na razie czekam na sprzęgło i daje wszystko do goście który będzie robił wszystkie szlify i całość mi później wyważy. Mówiąc gęsty smar masz na myśli na przykład ŁT-43 i smarowanie wszystkich elementów gdzie metal trze o metal?
Blok jest dokładnie wyczyszczony, wszystkie kanały wodne i olejowe przeczyściłem. Myślałem zacząć od oleju mineralnego na pierwsze 30km, potem półsyntetyk do 500km i później już motul do 1000km.
Chodzi o to, żeby na pierwszy rozruch zanim pompa nabije olej do układu, było smarowanie!W nysie dość szybko nabija się ciśnienie oleju ( np. w eclipsie to już myślałem, że pompa umarła. Ciśnienie pokazało się bez kitu, po niecałej minucie kręcenia rozrusznikiem). tawot na panewkach, krzywkach, szklankach, itp. spokojnie starczy ci na dobrych parę obrotów silnika! Najważniejsze są te elementy, które są smarowane z układu olejowego. chodzi o to, żeby się nie przytarły podczas pracy na sucho. Najlepiej to zalej cały filtr olejem przed montażem, a następnie po zalaniu olejem silnika kręć nim na sucho bez zapłonu ( najlepej tak z 2-3 min ale nie non stop, żeby rozrusznika nie zakatować). Oszczędzi to turbinę i silnik (dotrze się i ułoży bez obciążeń).
PS. trzymam kciuki, bo wrazenia z pierwszwgo odpalania- bezcenne



