ja pier@$iele ale tematy, to ja napisze z doświadczenia (zima):
-miałem już lepsze opony na tyle (RWD), na zakręcie w prawo, koła skręcone, ustawiona zbieżność, poleciałem na wprost przy niewielkiej prędkości i ledwo co zatrzymałem się przed lampą juz na krawężniku (może 30km/h prędkość)
-bez e-szpery całą jedną zimę nie wyjechałem autem bo się nie dało, cały czas jedno koło mieszało, nie pomogły lepsze oponki, rok później juz z początkowo 25% potem e-szpera i wyjazd bez problemu, na zakrętach przy normalnej jeździe ni ciebie nie wyrzuca
-na zimę proponuje auto fwd albo 4x4 bo łatwiej jest wyprowadzić z poślizgu i lepsza kontrola nad autem, do rwd jednak potrzebna wyobraźnia i umiejętności, dlatego wiekszość osób na tym forum ma min 2 auta, dupowóz na zimę i nyske na pozostałą część roku
-opony lepsze zawsze dawaj na przód, przykład, jak zarzuci tyłem to zawsze idzie wyprowadzić ale jak już sie przód ślizgnie to co wtedy? Jest opcja hamowania biegami, ale w nagłych sytuacjach to nie pomaga,
wyobraźcie sobie utrate kontroli nad osa przednią przy np 200km/h...
Zimowe legendy...
Moderator: Moderator
- czarny1986r
- Stary Wyjadacz

- Posty: 798
- Rejestracja: sob 10 paź, 2009 22:04
- Lokalizacja: Konin
-
cinnamon_girl
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 18
- Rejestracja: pn 15 sie, 2011 16:43
- Lokalizacja: stat
Bori.
Ja nie muszę w to wierzyć. Leżałem rwd z eszpera w rowie. Jakieś 2 mce temu. Przy około 70-80km/h, bardzo łagodnie wyjechał tył. Wiesz co by było gdyby coś jechało z przeciwka? na całe szczęście nic nie jechało. Nigdy mi się to nie zdarzyło w FWD. Za to często w nim(FWD) na śliskim ucieka przód w zakręcie, jakoś 100-110 km/h, lekko odpuszczam gaz i zmniejszam kąt skrętu i gnam dalej.
W tym problem jest, że dla statystycznego Kowalskiego lepiej jest, żeby założył lepsze opony na tył. Zawodowo zajmuje się zawieszeniami, w tym oponami(opona to element zawieszenia)
Dopiero ludzie z pewną świadomością ryzyka i umiejętnościami jazdy(lub zadufaniem), jak tu na forum zaczynają kombinować czemu na tył, a nie na przód.
Ludziom polecamy zakładać lepsze opony na tył, ze względów bezpieczeństwa. Jednak myślę, że większość z nich nie odczuje żadnej różnicy czy ma lepszą przyczepność z przodu czy z tyłu. Odczuwają to jedynie przy wykopywaniu się z zasp czy wyjazdach z garażu pod górkę. Dlatego lepsze opony na oś napędzaną, a że przeważają FWD, to wiadomo.
Tłumaczenia, które to czytam, są dokładnie takie same, jak te z którym się spotykam na co dzień w pracy:).
Dlatego tak chętnie i dużo tu piszę. Każdy trening przed sezonem dobrze robi:)
Ale to skłania mnie też niestety do refleksji, że piszą tu głównie panowie teoretycy. Bez obrazy.
Pozdro.
Ja nie muszę w to wierzyć. Leżałem rwd z eszpera w rowie. Jakieś 2 mce temu. Przy około 70-80km/h, bardzo łagodnie wyjechał tył. Wiesz co by było gdyby coś jechało z przeciwka? na całe szczęście nic nie jechało. Nigdy mi się to nie zdarzyło w FWD. Za to często w nim(FWD) na śliskim ucieka przód w zakręcie, jakoś 100-110 km/h, lekko odpuszczam gaz i zmniejszam kąt skrętu i gnam dalej.
W tym problem jest, że dla statystycznego Kowalskiego lepiej jest, żeby założył lepsze opony na tył. Zawodowo zajmuje się zawieszeniami, w tym oponami(opona to element zawieszenia)
Dopiero ludzie z pewną świadomością ryzyka i umiejętnościami jazdy(lub zadufaniem), jak tu na forum zaczynają kombinować czemu na tył, a nie na przód.
Ludziom polecamy zakładać lepsze opony na tył, ze względów bezpieczeństwa. Jednak myślę, że większość z nich nie odczuje żadnej różnicy czy ma lepszą przyczepność z przodu czy z tyłu. Odczuwają to jedynie przy wykopywaniu się z zasp czy wyjazdach z garażu pod górkę. Dlatego lepsze opony na oś napędzaną, a że przeważają FWD, to wiadomo.
Tłumaczenia, które to czytam, są dokładnie takie same, jak te z którym się spotykam na co dzień w pracy:).
Dlatego tak chętnie i dużo tu piszę. Każdy trening przed sezonem dobrze robi:)
Ale to skłania mnie też niestety do refleksji, że piszą tu głównie panowie teoretycy. Bez obrazy.
Pozdro.
Wlasnie to Ty cinnamon_girl nam tutaj teoretykujesz, gdzie reszta pisze zazwyczaj na podstawie wlasnego doswiadczenia w poruszaniu sie roznymi autami.
W teorii moze i lepiej zeby lepsze opony byly na tyle ale w praktyce wyglada to tak, ze nie umarlbym gdy zarzuci mi tylem przy 150, bo bede mial lepsze opony z tylu, tylko ze nie bede w stanie sie rozpedzic nawet do takiej predkosci, ani nie zdaze bo wczesniej ze wzgledu na slabe opony z przodu nie wyhamuje przed swiatlami, lub wyniesie mnie na zakrecie przy 35km/h i bede lezal w rowie.
Owszem nic mi sie nie stanie i bede zyl dlugo i szczesliwie bo bede mial dobre opony z tylu, ktore nie pozwola mi wypasc z drogi przy duzych predkosciach, tylko ze kosztem uciazliwego zycia na codzien....
czarny1986r zgadzam sie z Toba w 100%.
W teorii moze i lepiej zeby lepsze opony byly na tyle ale w praktyce wyglada to tak, ze nie umarlbym gdy zarzuci mi tylem przy 150, bo bede mial lepsze opony z tylu, tylko ze nie bede w stanie sie rozpedzic nawet do takiej predkosci, ani nie zdaze bo wczesniej ze wzgledu na slabe opony z przodu nie wyhamuje przed swiatlami, lub wyniesie mnie na zakrecie przy 35km/h i bede lezal w rowie.
Owszem nic mi sie nie stanie i bede zyl dlugo i szczesliwie bo bede mial dobre opony z tylu, ktore nie pozwola mi wypasc z drogi przy duzych predkosciach, tylko ze kosztem uciazliwego zycia na codzien....
czarny1986r zgadzam sie z Toba w 100%.
- borimichal
- -#Moderator

- Posty: 2728
- Rejestracja: czw 29 mar, 2007 17:19
- Lokalizacja: Skoczów
Ok wiec moze sprobujmy tak.
Sam piszesz ze czesto masz sytuacje z wyjazdem przodu tak?
Zgodzisz sie ze mna ze przecietny "wolny" kowalski czesciej spotka sie z sytuacja wyjechania badz uslizgu przedniej osi tak?
Ja nie potrzebuje zimowki z przodu zeby wyjechac z zaspy albo wjechac pod gorke,ale po to zeby wyhamowac przed przeszkoda badz ja ominac !!
Przy slabej zimowce prawdopodobienstwo ze sie mi to uda drastycznie maleje.
prosze czytaj co pisze.
Przecietny kowalski z taka sytuacja moze sobie jeszcze da rade,ale gdyby miał juz zalozyc kontre i dodac gazu w przypadku uslizgu tylnej osi to watpie ze ktorykolwiek dalby sobie rade.
Wiec dla tego osobnika faktycznie jedyna pomoca byloby posiadanie zajebistej zimowki z tylu.
Ale skoro przecietny kowalski jezdzi powoli w takich warunkach to prawdopodobienstwo ze wystapi uslizg tylnej osi jest mniejsze niz wystapienie uslizgu przedniej osi .
To wszystko jeszcze zalezy od tego kto jaki ma samochod,czy ma tendencje do wynoszenia przodu czy odrazu idzie bokiem itp itp.
duzo czynnikow ma na to wplyw.
Sam piszesz ze czesto masz sytuacje z wyjazdem przodu tak?
Zgodzisz sie ze mna ze przecietny "wolny" kowalski czesciej spotka sie z sytuacja wyjechania badz uslizgu przedniej osi tak?
Ja nie potrzebuje zimowki z przodu zeby wyjechac z zaspy albo wjechac pod gorke,ale po to zeby wyhamowac przed przeszkoda badz ja ominac !!
Przy slabej zimowce prawdopodobienstwo ze sie mi to uda drastycznie maleje.
prosze czytaj co pisze.
Przecietny kowalski z taka sytuacja moze sobie jeszcze da rade,ale gdyby miał juz zalozyc kontre i dodac gazu w przypadku uslizgu tylnej osi to watpie ze ktorykolwiek dalby sobie rade.
Wiec dla tego osobnika faktycznie jedyna pomoca byloby posiadanie zajebistej zimowki z tylu.
Ale skoro przecietny kowalski jezdzi powoli w takich warunkach to prawdopodobienstwo ze wystapi uslizg tylnej osi jest mniejsze niz wystapienie uslizgu przedniej osi .
To wszystko jeszcze zalezy od tego kto jaki ma samochod,czy ma tendencje do wynoszenia przodu czy odrazu idzie bokiem itp itp.
duzo czynnikow ma na to wplyw.
-
cinnamon_girl
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 18
- Rejestracja: pn 15 sie, 2011 16:43
- Lokalizacja: stat
Tak, i dlatego jest przekonany, że lepiej dać lepszą oponę na przód. Uślizg tyłu występuje rzadziej, ale pociąga o wiele gorsze skutki za sobą. Przeciętny Kowalski może się z nim nie spotkać w ciągu całego swojego życia. I po to dostaje zalecenie założenia lepszej opony na tył, by go przed tym ustrzec, bo taki uślizg tylnej osi może być ostatnim w jego życiu.borimichal pisze:Ok wiec moze sprobujmy tak.
Sam piszesz ze czesto masz sytuacje z wyjazdem przodu tak?
Zgodzisz sie ze mna ze przecietny "wolny" kowalski czesciej spotka sie z sytuacja wyjechania badz uslizgu przedniej osi tak?
Przy próbie ominięcia przeszkody ze słabszą przyczepnością na tylnej osi najpewniej dojdzie do obrócenia samochodu. W sumie bez znaczenia czy się obrócisz czy nie wyhamujesz, w przeszkodę i tak uderzysz. Ze słabszą zimówką z przodu jest szansa, że będziesz wolniej jechał, świadomy długiej drogi hamowania.borimichal pisze: Ja nie potrzebuje zimowki z przodu zeby wyjechac z zaspy albo wjechac pod gorke,ale po to zeby wyhamowac przed przeszkoda badz ja ominac !!
Przy slabej zimowce prawdopodobienstwo ze sie mi to uda drastycznie maleje.
prosze czytaj co pisze.
Dokładnie, ale wypadki śmiertelne to właśnie uślizg tyłu.borimichal pisze: Przecietny kowalski z taka sytuacja moze sobie jeszcze da rade,ale gdyby miał juz zalozyc kontre i dodac gazu w przypadku uslizgu tylnej osi to watpie ze ktorykolwiek dalby sobie rade.
Wiec dla tego osobnika faktycznie jedyna pomoca byloby posiadanie zajebistej zimowki z tylu.
Ale skoro przecietny kowalski jezdzi powoli w takich warunkach to prawdopodobienstwo ze wystapi uslizg tylnej osi jest mniejsze niz wystapienie uslizgu przedniej osi.
Oczywiście. Na ogól tańsze konstrukcje są podsterowne, rozwiązania konstrukcyjne poprawiające prowadzenie się samochodu są za drogie.(wielowahacz, np.)borimichal pisze: To wszystko jeszcze zalezy od tego kto jaki ma samochod,czy ma tendencje do wynoszenia przodu czy odrazu idzie bokiem itp itp.
duzo czynnikow ma na to wplyw.
Pozdro.
- borimichal
- -#Moderator

- Posty: 2728
- Rejestracja: czw 29 mar, 2007 17:19
- Lokalizacja: Skoczów
No i teraz wszystko zalezy od tego kto i jak interpretuje fakty.
Majac slaba zimowke na przodzie ,dobra na tyle kierowca jedzie wolniej bo jest swiadomy tego ze ma slabe zimowki.
Wiec ja moge napisac tak ze osoba majaca slabe zimowki z tylu tez bedzie jezdzila wolniej bo jest swiadoma tego ze ma slabsze zimowki z tylu-ale za to dodatkowo przy awaryjnym hamowaniu bedzie mial zwiekszone szanse na zatrzymanie.
I w ten sposob zataczamy koło.
Ja rozumiem co chcesz przekazac.
Ale mnie tym nie przekonasz.
jak ktos jezdzi wolno to krzywda sie mu raczej nie stanie,a jak ktos jezdzi szybko to po sniegu przy predkosciach powyzej 100km/h ,przy wyjezdzie tylnej osi szanse na wyjscie z poslizgu sa male
Probujecie ochronic ludzi przed niedzwiedziami w lasach(ktore wystepuja bardzo zadko) zamiast chronic ich przed kleszczami ktorych w lesie jest pelno-a moga byc rownie niebezpieczne
Majac slaba zimowke na przodzie ,dobra na tyle kierowca jedzie wolniej bo jest swiadomy tego ze ma slabe zimowki.
Wiec ja moge napisac tak ze osoba majaca slabe zimowki z tylu tez bedzie jezdzila wolniej bo jest swiadoma tego ze ma slabsze zimowki z tylu-ale za to dodatkowo przy awaryjnym hamowaniu bedzie mial zwiekszone szanse na zatrzymanie.
I w ten sposob zataczamy koło.
Ja rozumiem co chcesz przekazac.
Ale mnie tym nie przekonasz.
jak ktos jezdzi wolno to krzywda sie mu raczej nie stanie,a jak ktos jezdzi szybko to po sniegu przy predkosciach powyzej 100km/h ,przy wyjezdzie tylnej osi szanse na wyjscie z poslizgu sa male
Probujecie ochronic ludzi przed niedzwiedziami w lasach(ktore wystepuja bardzo zadko) zamiast chronic ich przed kleszczami ktorych w lesie jest pelno-a moga byc rownie niebezpieczne
-
cinnamon_girl
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 18
- Rejestracja: pn 15 sie, 2011 16:43
- Lokalizacja: stat
Żeby coś dotarło do świadomości to najlepiej drogą doświadczania:) Słaba zimówka z przodu sama się dość często przypomina. Tylna słabsza nie przypomina się, ale jak da o sobie znać to wtedy już jest za późno.
A taka sprawa.
Sprawdzanie przyczepności przez samego kierowcę. Jak sprawdzić przyczepność przodu to chyba jasna sprawa, pokręcisz kierownicą, przyhamujesz, dodasz gazu, i masz wyczute z jaką prędkością możesz komfortowo(bezpiecznie) jechać.
A jak sprawdzić tył? Rozpędzić się do 80km/h i i sprawdzać jak trzyma w zakręcie?
Pozdro.
A taka sprawa.
Sprawdzanie przyczepności przez samego kierowcę. Jak sprawdzić przyczepność przodu to chyba jasna sprawa, pokręcisz kierownicą, przyhamujesz, dodasz gazu, i masz wyczute z jaką prędkością możesz komfortowo(bezpiecznie) jechać.
A jak sprawdzić tył? Rozpędzić się do 80km/h i i sprawdzać jak trzyma w zakręcie?
Pozdro.
- m0rr1s
- Postojebca

- Posty: 1079
- Rejestracja: wt 15 sty, 2008 20:25
- Lokalizacja: od o. Rydzyka
- Kontakt:
cinamon~
uślizg tyłu w 'tirze' i tak wystąpi jak przegniesz z prędkością niezależnie od opon i ich konfiguracji. Jak masz lekko, albo więcej, jedziesz samym 'koniem' to dupa jest zajedwabiście niedociążona (ok. 5 ton nacisku na przód i 2 tony na tył). Dlatego wspomniałem, że nie zima jest tu powodem.
jednakże rozwijając temat o oponach w sytuacji zimowej, lepiej zacząć się łamać wpół i próbować ratować hamulcem, bo hamulce w zestawie pracują trochę inaczej niż w przeciętnym aucie kowalskiego.
W przypadku wystrzału opony tylnej zamiota nim jak szatan, ale wyciągniesz zestaw z opresji, w przypadku wystrzału przodu zostaje się pomodlić.
przy hamowaniu osobówką szansa zablokowania tyłu przed przodem jest znikoma przez rozkład siły hamowania, więc chyba jednak nie strzeliłem sobie samobója
pierw zablokuje przód, później tył jak dociśniesz mocniej.
sam mam ok. 2mm różnicy na bierzniku między przodem a tyłem, jak miałem gorsze zimaki na przodzie przy ruszaniu po zakręcie musiałem głaskać gaz a przy mocniejszych skrętach auto zwiększało sobie promień skrętu. Po zamianie owszem, czuć na większych rondach (60-70), że dupa nie jest chętna do stuprocentowej współpracy, ale jest to ledwo odczuwalne przez kierowcę, czasem wywoływane celowo ze strzałem ręcznego. Pasażerowie nie zauważyli uciekania samoistnego :]
sprawa druga dość ważna, ja się już dawno nauczyłem nie dotykać hamulca na zakręcie nieważne jakie mam opony. hamowanie tylko możliwe najbardziej wyprostowanym autem/zestawem
i jeszcze jedno, sytuacja faktyczna, może to Cię coś przekona. osobówka, albo raczej żelazko [tico], lepsze opony z przodu [jak zwykle], okres chlapy [1 marzec 2010]. Wtargnięcie pieszego 2-3m przed auto czyli test łosia jak nic. Ostry w lewo, na który opony zareagowały i zmieniły kierunek auta. Pieszego trafiłem, musnąłem go narożnikiem zderzaka przedniego - żebym miał gorsze laczki z przodu najpewniej gość by nie żył. Uciekanie dupy auta nastąpiło dopiero po kontrze w prawo i dowaleniu hamulca do max. Uciekanie na tyle małe, że auto na śniegu zostawiło ślady jak po oponach bliźniak. Pełna sterowność od A do Z a prędkość była dość spora. + Tico nie miało tendencji do prowadzenia się zgodnie z zamiarami kierowcy.
wynik taki, że gość mial siniaka na udzie i złamane żebro od słupka przedniego zamiast kostnicy.
z tyłu były slicki

PS słaba zimówka z przodu nie pozwoli na dobrą zabawę z ręcznym
uślizg tyłu w 'tirze' i tak wystąpi jak przegniesz z prędkością niezależnie od opon i ich konfiguracji. Jak masz lekko, albo więcej, jedziesz samym 'koniem' to dupa jest zajedwabiście niedociążona (ok. 5 ton nacisku na przód i 2 tony na tył). Dlatego wspomniałem, że nie zima jest tu powodem.
jednakże rozwijając temat o oponach w sytuacji zimowej, lepiej zacząć się łamać wpół i próbować ratować hamulcem, bo hamulce w zestawie pracują trochę inaczej niż w przeciętnym aucie kowalskiego.
W przypadku wystrzału opony tylnej zamiota nim jak szatan, ale wyciągniesz zestaw z opresji, w przypadku wystrzału przodu zostaje się pomodlić.
przy hamowaniu osobówką szansa zablokowania tyłu przed przodem jest znikoma przez rozkład siły hamowania, więc chyba jednak nie strzeliłem sobie samobója
sam mam ok. 2mm różnicy na bierzniku między przodem a tyłem, jak miałem gorsze zimaki na przodzie przy ruszaniu po zakręcie musiałem głaskać gaz a przy mocniejszych skrętach auto zwiększało sobie promień skrętu. Po zamianie owszem, czuć na większych rondach (60-70), że dupa nie jest chętna do stuprocentowej współpracy, ale jest to ledwo odczuwalne przez kierowcę, czasem wywoływane celowo ze strzałem ręcznego. Pasażerowie nie zauważyli uciekania samoistnego :]
sprawa druga dość ważna, ja się już dawno nauczyłem nie dotykać hamulca na zakręcie nieważne jakie mam opony. hamowanie tylko możliwe najbardziej wyprostowanym autem/zestawem
i jeszcze jedno, sytuacja faktyczna, może to Cię coś przekona. osobówka, albo raczej żelazko [tico], lepsze opony z przodu [jak zwykle], okres chlapy [1 marzec 2010]. Wtargnięcie pieszego 2-3m przed auto czyli test łosia jak nic. Ostry w lewo, na który opony zareagowały i zmieniły kierunek auta. Pieszego trafiłem, musnąłem go narożnikiem zderzaka przedniego - żebym miał gorsze laczki z przodu najpewniej gość by nie żył. Uciekanie dupy auta nastąpiło dopiero po kontrze w prawo i dowaleniu hamulca do max. Uciekanie na tyle małe, że auto na śniegu zostawiło ślady jak po oponach bliźniak. Pełna sterowność od A do Z a prędkość była dość spora. + Tico nie miało tendencji do prowadzenia się zgodnie z zamiarami kierowcy.
wynik taki, że gość mial siniaka na udzie i złamane żebro od słupka przedniego zamiast kostnicy.
z tyłu były slicki
pobawić się chwilę ręcznym na placucinnamon_girl pisze: A jak sprawdzić tył? Rozpędzić się do 80km/h i i sprawdzać jak trzyma w zakręcie?
Pozdro.
PS słaba zimówka z przodu nie pozwoli na dobrą zabawę z ręcznym
Ostatnio zmieniony ndz 17 lut, 2013 17:58 przez m0rr1s, łącznie zmieniany 1 raz.
Nissan will get you through times with no money better than money will get you through times with no Nissan.


- Binio_
- Postojebca Nałogowy

- Posty: 4686
- Rejestracja: wt 30 maja, 2006 01:19
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
I o to chodzi wlasnie, słaba zimówka z przodu = brak napędzania (fwd)- niebezpieczeństwo ze nie ruszysz odpowiednio z opresji ( przejazd kolejowy czy skrzyzowanie )m0rr1s pisze:PS słaba zimówka z przodu nie pozwoli na dobrą zabawę z ręcznym
brak hamowania - wiadomo
brak manewrowania w nagłych sytuacjach
brak napedzania sie przy lataniu bokiem (fwd) z zaciągnietym ręcznym
I tak jak zauważyłeś ze hamujesz hamulcem przednim w rowerze to tak jest w aucie, najwieksza siła idzie na przód dlatego najczęściej tam sie montuje większe heble i tarcze wentylowane.
A skoro wylądowałes w rowie z eszperą (domniemam iz w rwd) to znaczy ze przegiłeś nieogarniając auta albo wyleciałes przodem z prowodu słabszych opon
Czyli mając lepsze zimówki z tyłu i tak wylądowałeś w rowie ? Czyżby brak było sterowności ?cinnamon_girl pisze:Ja nie muszę w to wierzyć. Leżałem rwd z eszpera w rowie. Jakieś 2 mce temu. Przy około 70-80km/h, bardzo łagodnie wyjechał tył.
W tym tygodniu wracałem z roboty, niby nawierzchnia ok, w pewnym momencie przy prędkości przelotowej czyli w granicy 70-80km/h wleciałem na tzw. szklankę, nawet tego nie zauważyłem i tylko poczułem jak tył zaczyna żyć swoim życiem, wystarczyło odjąć trochę gazu i założyć dwie lekkie kontry i poślizg unormowany.
Z przodu mam 4-ro letnie Bridgestony Blizzak, z tyłu z 10-cio letnie verdsteiny z bardzo grubym bierznikiem i dużą ilością lamelek. Nie wiem co by było gdybym miał z przodu gorsze opony, a na szklance, czyli lodzie dobre zimówki by mi się uślizły i nie miał bym sterowności...
-
cinnamon_girl
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 18
- Rejestracja: pn 15 sie, 2011 16:43
- Lokalizacja: stat
Nie. Zimówki. Na przodzie są nówki, z tyłu co mi wpadnie w łapy. Warunki na drodze: sucho i przyczepnie.
Skąd wniosek że przód poniosło?
Tak czy siak,
Myślę że Mythbusters powinni się zająć sprawą, na którą oś zakładać słabsze opony.
Albo Radio Maryja bo to pewnie jest spisek żydowsko-masoński
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=-rvAJSMT5jc[/youtube]
Pozdro.
Skąd wniosek że przód poniosło?
Tak czy siak,
Myślę że Mythbusters powinni się zająć sprawą, na którą oś zakładać słabsze opony.
Albo Radio Maryja bo to pewnie jest spisek żydowsko-masoński
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=-rvAJSMT5jc[/youtube]
Pozdro.
Ostatnio zmieniony ndz 17 lut, 2013 21:37 przez cinnamon_girl, łącznie zmieniany 2 razy.
nie znudziło sie wam??
Zdrowaś turbino, powietrzaś pełna, gaz z Tobą Błogosławionaśty między kolektorami i błogosławiony owoc żywota twojego moment. Święta turbino, matko mocy, módl się za nami wolnymi, teraz i w godzinę braku wachy amen.
www.oknadomino.pl
www.oknadomino.pl
- MEFisto087
- -#Moderator

- Posty: 4139
- Rejestracja: pt 08 paź, 2010 12:29
- Lokalizacja: WM_____
domino, fajnie jest być pozdrawianym co chwile 
tak na prawdę temat już był wyjaśniony po pierwszej max drugiej stronie.
Pozdro.
tak na prawdę temat już był wyjaśniony po pierwszej max drugiej stronie.
Pozdro.
Sucz 200sx S13
Pickup D22
Parch Patrol Y60<= Sprzedany
Opinie w dziale Giełda

"If it isn’t broken, don’t fix it"
Pickup D22
Parch Patrol Y60<= Sprzedany
Opinie w dziale Giełda

"If it isn’t broken, don’t fix it"
wywnioskuj za mnie, dla mnie to za trudne. prosta odpowiedz? na ktora oske?cinnamon_girl pisze:ODINN pisze:
No to ja jeszcze dorzuce do pieca...
Kto mi odpowie na ktorej osi powinny byc lepsze laczki jezeli mamy samochod z systemem ESP...
Proszę bardzo Odynku:
http://pl.wikipedia.org/wiki/ESP_%28motoryzacja%29
Myślę że w podanym wyżej źródle, znajdziesz odpowiedzi na frapujące Ciebie pytanie.
tylko na chwile w pracy bylem a tu taka fajna dyskusja...
btw dot dyskusji:
http://superjazda.blogspot.co.uk/2010/1 ... zimie.html
Wniosek jest jeden: Jak jezdzicie tylko po zakretach, zakladajcie sobie lepsze na tyl
A wlasciwie 2.
Jak jestescie "zwyklym kowalskim jezdzacym w kapeluszu", tym bardziej zakladajcie lepsze na tyl, bo do takiej wiekszosci owe ADACowe badania sa kierowane. (bez obrazy!!
Kolektory dolotowe & wydechowe, wydechy, przepustnice, intercoolery, chlodnice, szyny paliwowe, aluminiowe zbiorniki paliwa.
a jak wydaje wam sie, ze jestescie madrzejsi niz fachowcy od adac i wydaje wam sie, ze w swoich 15 letnich bolidach lepiej poznaliscie wszystkie zjawiska fizyczne towarzyszace jezdzie samochodem, niz osoby, ktore sie tym zajmuja zawodowo, to zakladajcie lepsze na przod... bez obrazy dla wszystkich slepo zapatrzonych w swoje umiejetnosci i wiedze zdobyta przy piwie...ODINN pisze:Jak jestescie "zwyklym kowalskim jezdzacym w kapeluszu", tym bardziej zakladajcie lepsze na tyl,
Ostatnio zmieniony ndz 17 lut, 2013 22:12 przez kolosezw, łącznie zmieniany 1 raz.



