Fakt przystopuj troche, bo to robi sie juz nie mile. Osobiscie rozumiem ze Rafiego ze kupil SA, poprostu do dlubania w oryginalnym ECU trzeba miec sporo cierpliwosci i sprzetu. Widzisz Rafi czesc sprzetu musi kombinowac lub kupowac. Ja osobiscie nie mam tego problemu i od strony elektroniki czy mikroprocesorow mam spore zaplecze techniczne. Pozatym gotowe oprogramowanie do remapu jak juz wspomnialem wiele spraw zle rozwiazuje i nie tyka wszystkich tematow. Dopiero analiza kodu za ktora sie jakis czas temu zabralem ujawnila rozne dziwne sprawy.
Wiem ze nie ma narazie jakiejs wiekszej alternatywy niz SA, jednak napewno standardowe ECU to w chwili obecnej fajniejszy wybor niz swinka. Choc trudniej to stroic (brak np. w standardzie trackingu).
Jesli masz jakies materialy - dokumentacje, software do programowania itp. do SA bede bardzo wdzieczny za podeslanie. Napewno duzo pomoze jak zobacze jak to jest realizowane. Pozatym napewno zmieni sie moj sofcik do programowania i bedzie bardziej przystepny dla tuner-a. W sieci szukalem ale nie znalazlem za wiele... albo zle szukalem...
Co do ECU to wirtualny to on nie jest, jak narazie dziala w moim Nismo, a czesciej w domu podczas testow i emulacji. Jak juz wspomnialem koncepcja non stop sie zmienia bo dowiaduje sie o nowych rozwiazaniach oryginalnego ECU jak i stosowanych w SA, a ktore moge upchac do modyfikacji nie podnoszac kosztow. Bo jak juz tutaj ktos wpomnial wiaze sie to z oprogramowaniem (choc to nie do konca bo w FPGA zmienia sie troche wiecej), a nie elektronika ktora podnosi koszty. Tak samo chce aby zastosowane elementy byly latwo dostepne, oraz spelnialy wymagania do zastosowan w samochodach (zakres temperatury pracy, odpornosc na zaklucenia itp.). Jaki mam cel, wlasnie taki aby ci z mniej zasobnym portfelem mieli jakas namiastke SA. Osobiscie szkoda mi kasy na SA bo zbieram na graty Tomei, turbo, wtryski i cala reszte bajerow ktore musze kupic. Natomiast to co potrafie zrobic robie samemu. Nawet tworcy AEM czy oryginalnego ECU to grupa ludzi, a elektronik czy informatyk pracujacy nad projektem nie musi znac sie na tuningu. Poprostu dostaje informacje od ludzi ktorzy znaja sie na silnikach co i jak ma byc realizowane.
Napewno nie bedzie to bajer taki jak SA, bo nie wszystko jest potrzebne - np. watpie by ktos chcial robic podtrzymanie turbo. Kontrole moge rozbudowac o EGT i AFR jednak znowu podniesie to koszty. W sumie celem jest uklad ktory za stosunkowo niewielka cene (mysle ze ok 1000-1500zl) bedzie dawal wiecej mozliwosci niz swinka i zblizy ECU bardziej w strone SA. Napewno dla 99% ludzi posiadajacych nissany to wystarczy.




