Witam,
Mam dylemat, mianowicie zastanawiam się nad silnikiem w mojej Nysie, aktualnie jest tam seryjny CA18 po pierwszym szlifie. Myślę nad dwoma opcjami:
1. Kupie drugie CA na nominale, zakuje go, wymienię pompę wody i oleju, turbo, wydech, i jeszcze kilka innych detali tak żeby miał ok. 350km
2. Kupie RB25DET, wrzucę seryjny silnik to lekkim remoncie i podkręcę go do 350km, co oprócz silnika, wiązki i kompa muszę kupić?
Samochód ma służyć do szybkiej jazdy po drogach publicznych, okazjonalnych wyjazdów na tor. Najbardziej interesuje mnie to żeby silnik był jak najmniej awaryjny.
Jaką drogę wybrać?
Pozdrawiam
Konrad
RB25 czy kute CA18
Moderator: Moderator
Kuty CA jest o kilka tysi tanszy niz swap na RB.
jesli kupisz nowy wał itp cena wyjdzie jak RB.
RB kupuje się poto by ich nie remontować !!
Terminowo CA18 wyjdzie szybciej.
Jesli byś chciał porządnie zrobić RB25 to licz się z suma rzędu 20 000zl:
-15 tys silnik z zamontowaniem
-1700zl kolektor ssacy (Tajlandia) cena z importem i oplatami+ 140$ przepustnica Q45 90mm
-500zl intercooler
-ok 1000zl orurowanie do IC+ początek wydechu
Ponadto
-1000zl kolektor wydechowy
-3000zl APEXi power FC
-2500zl zawieszenie
+LEPSZE HAMULCE
Seria suszarka nienapompuje wystarczająco duzo powietrza zeby osiagnąć 350km, ile bedzie w stanie okarze sie za 1,5 miesiąca, o ile termin oddania mojego auta znow nie zostanie przesunięty
jesli kupisz nowy wał itp cena wyjdzie jak RB.
RB kupuje się poto by ich nie remontować !!
Terminowo CA18 wyjdzie szybciej.
Jesli byś chciał porządnie zrobić RB25 to licz się z suma rzędu 20 000zl:
-15 tys silnik z zamontowaniem
-1700zl kolektor ssacy (Tajlandia) cena z importem i oplatami+ 140$ przepustnica Q45 90mm
-500zl intercooler
-ok 1000zl orurowanie do IC+ początek wydechu
Ponadto
-1000zl kolektor wydechowy
-3000zl APEXi power FC
-2500zl zawieszenie
+LEPSZE HAMULCE
Seria suszarka nienapompuje wystarczająco duzo powietrza zeby osiagnąć 350km, ile bedzie w stanie okarze sie za 1,5 miesiąca, o ile termin oddania mojego auta znow nie zostanie przesunięty
Sprzedam SHORT SHIFTERY ,, downpipy , frontpipy 3", zegary SWOOSH i SAGA 52mm i 60mm
Do codziennej jazdy tylko RB.
Po lekkim poprawienu fabryki , czyli wydech i dolot masz 270 km i 330 Nm.
I moge sie zalozyc ze 350 konne CA nie objedzie mnie wiecej jak 1 raz na 10 prób !!
Auto zbiera sie juz od 2500 rpm , do setki robi powtarzalne 5,5s. , natychmiastowa reakcja na depnięcie gazu i sie wogole nie psuje !!
Nie zamieniłbym RB na zadne inne CA. ( jezeli chodzi o jazde po ulicach na codzien )
Po lekkim poprawienu fabryki , czyli wydech i dolot masz 270 km i 330 Nm.
I moge sie zalozyc ze 350 konne CA nie objedzie mnie wiecej jak 1 raz na 10 prób !!
Auto zbiera sie juz od 2500 rpm , do setki robi powtarzalne 5,5s. , natychmiastowa reakcja na depnięcie gazu i sie wogole nie psuje !!
Nie zamieniłbym RB na zadne inne CA. ( jezeli chodzi o jazde po ulicach na codzien )
- roball
- Postojebca Nałogowy

- Posty: 3140
- Rejestracja: śr 29 cze, 2005 21:33
- Lokalizacja: dziura na zachód od Wieliczki
Ty masz napęd na 4 łapy i konstrukcje robioną pod RB
porównaj 2 s13 - jedna z zakutym CA(350KM) a druga z RB(270KM),
mając RS'a CA spokojnie wygra za każdym razem - fizyki nie oszukasz
to już któryś z rzędu taki temat...
może dlatego że wybór jest trudny - bo od strony technicznej oba rozwiązania są równie dobre
RB'eta jest kultową konstrukcją,
jak każda rzędowa szóstka ma nieprzeciętną kulturę pracy i trwałość (wykorbienia wału co 60*)
no i ogromny (w porównaniu z CA czy SR) potencjał na przyszłość
Porządnie zakute CA to silnik również bezawaryjny (w końcu prawie wszystko jest nowe),
mniej gładki w pracy ale bardziej agresywny
te 0.7 litra trzeba nadrabiać ciśnieniem i obrotami..
zaletą CA jest mniejsza masa - czyli lepsze prowadzenie
w przypadku RB można łatwo temu zaradzić - wystarczy do bagażnika zapakować dwa worki piachu..
Konrad
po prostu musisz wybrać to co ci się bardziej podoba
albo wolisz pszczółkę pod maską, albo trzmiela
oba mają żądła - tylko inny odgłos dają
porównaj 2 s13 - jedna z zakutym CA(350KM) a druga z RB(270KM),
mając RS'a CA spokojnie wygra za każdym razem - fizyki nie oszukasz
to już któryś z rzędu taki temat...
może dlatego że wybór jest trudny - bo od strony technicznej oba rozwiązania są równie dobre
RB'eta jest kultową konstrukcją,
jak każda rzędowa szóstka ma nieprzeciętną kulturę pracy i trwałość (wykorbienia wału co 60*)
no i ogromny (w porównaniu z CA czy SR) potencjał na przyszłość
Porządnie zakute CA to silnik również bezawaryjny (w końcu prawie wszystko jest nowe),
mniej gładki w pracy ale bardziej agresywny
te 0.7 litra trzeba nadrabiać ciśnieniem i obrotami..
zaletą CA jest mniejsza masa - czyli lepsze prowadzenie
w przypadku RB można łatwo temu zaradzić - wystarczy do bagażnika zapakować dwa worki piachu..
Konrad
po prostu musisz wybrać to co ci się bardziej podoba
albo wolisz pszczółkę pod maską, albo trzmiela
oba mają żądła - tylko inny odgłos dają
Człowiek człowiekowi wilkiem,
a zombie zombie zombie...
a zombie zombie zombie...
-1700zl kolektor ssacy (Tajlandia) cena z importem i oplatami+ 140$ przepustnica Q45 90mm
Na ebayu mozna dostac dolot do RB za jakies 1200-1300dolcow plus transport Ale Greedy
Na ebayu mozna dostac dolot do RB za jakies 1200-1300dolcow plus transport Ale Greedy
W123 81` 280E 185 HP
200SX 94` 280 HP
V70 97` 2.0T AWD 225 HP
" Most important thing is not power but engine response "
Don`t say what you think cause you get Ban
200SX 94` 280 HP
V70 97` 2.0T AWD 225 HP
" Most important thing is not power but engine response "
Don`t say what you think cause you get Ban
- faon
- Coś już wiem

- Posty: 58
- Rejestracja: sob 28 lip, 2007 19:06
- Lokalizacja: Police k. Szczecina
- Kontakt:
weź pod uwage, że przy kuciu CA masz praktycznie nowy silnik, a RB założysz i jaką masz pewność że polata Ci tyle co CA na nowych gratach, że RB po 5-7 miesiącach ci się nie sypnie? kupując używanego RB bądz pewny, że poprzedni właściciel używał go tak, jak ty planujesz - katując go od czasu do czasu albo i częściej.
tylko czy warto placic za METKĘ ???I.T pisze:-1700zl kolektor ssacy (Tajlandia) cena z importem i oplatami+ 140$ przepustnica Q45 90mm
Na ebayu mozna dostac dolot do RB za jakies 1200-1300dolcow plus transport Ale Greedy
ja kupilem ten ze zdjecia i jak narazie z wykonania jestem bardzo zadowolony
replika JUN'a
robal
Marek ma RWD w swoim aucie, ale moment obrotowy nadrabia wszystko.
zobaczymy jak moj bedzie wkoncu jezdizl, wraz z wynikiem z hamowni i wtedy porowna sie z s13 CA18DET Rafiego, lub jakas wroclawska zakuta jednostka- juz sa 2 sztuki
Sprzedam SHORT SHIFTERY ,, downpipy , frontpipy 3", zegary SWOOSH i SAGA 52mm i 60mm
Mam naped tylko na tył.roball pisze:Ty masz napęd na 4 łapy i konstrukcje robioną pod RB
porównaj 2 s13 - jedna z zakutym CA(350KM) a druga z RB(270KM),
mając RS'a CA spokojnie wygra za każdym razem - fizyki nie oszukasz
Chetnie porównam zakute CA z mocą 350 KM. Ale ile takich w polsce jest ? Ile jezdzi chociaz rok bez awarii ????
Skaja mam poł roku i ten silnik jeszcze ani razu sie nie zadławił , nie strzelił z wydechu , czy tez jakies inne dziwne objawy które robi CA.
Uwazam ze porównanie tych silników to pomyłka.
- roball
- Postojebca Nałogowy

- Posty: 3140
- Rejestracja: śr 29 cze, 2005 21:33
- Lokalizacja: dziura na zachód od Wieliczki
ja jeżdżę od 3 lat CA z chipem na 190KM i też narzekać nie mogę..
moja dziewczyna jeździ Corollą 1.3 i też się nic nie psuje
kiedyś jeździłem maluchem 0.65 i też się nic nie psuło...
no bo niby co ma się psuć w sprawnym, seryjnym silniku?
teraz pytanie czy solidnie zakuty CA również będzie bezawaryjny
wg mnie tak, choć nie mam doświadczenia
jak Pająk napisał - trzeba sprawdzić na kresce i będzie jasne
PS
wydaje mi się że CA które ma 350KM będzie miało porównywalny moment
moja dziewczyna jeździ Corollą 1.3 i też się nic nie psuje
kiedyś jeździłem maluchem 0.65 i też się nic nie psuło...
no bo niby co ma się psuć w sprawnym, seryjnym silniku?
teraz pytanie czy solidnie zakuty CA również będzie bezawaryjny
wg mnie tak, choć nie mam doświadczenia
jak Pająk napisał - trzeba sprawdzić na kresce i będzie jasne
PS
wydaje mi się że CA które ma 350KM będzie miało porównywalny moment
Człowiek człowiekowi wilkiem,
a zombie zombie zombie...
a zombie zombie zombie...
oj...Maretzky pisze:I moge sie zalozyc ze 350 konne CA nie objedzie mnie wiecej jak 1 raz na 10 prób !!
[ Dodano: Nie 21 Wrz, 2008 21:15 ]
bo masz po jarkowym... i tyle w temacie....Maretzky pisze: Mam naped tylko na tył.
Chetnie porównam zakute CA z mocą 350 KM. Ale ile takich w polsce jest ? Ile jezdzi chociaz rok bez awarii ????
Skaja mam poł roku i ten silnik jeszcze ani razu sie nie zadławił , nie strzelił z wydechu , czy tez jakies inne dziwne objawy które robi CA.
Uwazam ze porównanie tych silników to pomyłka.
Kolektory dolotowe & wydechowe, wydechy, przepustnice, intercoolery, chlodnice, szyny paliwowe, aluminiowe zbiorniki paliwa.
Z szybką jazdą po drogach publicznych nie ma problemu, gorzej z tymi wypadami na tor gdzie silniki padają dość często.
Co do opcji 1 to zaleta jest taka, że masz praktycznie nowy silnik. Jeżeli tylko dobrze się to poskłada, usprawni problemy z olejem itp. to na pewno zrobisz wiele bezawaryjnych kilometrów. Jak już wcześniej Ci mówiłem kupowanie drugiego CA jest zbędnym wydatkiem. I tak wkładasz nowe graty to poco cały silnik? Kupienie nominalnego bloku jak najbardziej. Zresztą mam taki w garażu. Silnik CA to dobra konstrukcja tylko mało popularna.
A teraz opcja 2. Kupujesz jednak silnik używany i musisz się z tym liczyć, że jakaś awaria może się zdarzyć. Silniki te mają spore przebiegi i są intensywnie używane. Przewagą RB25 jest pojemność która robi swoje. Niedługo się o tym przekonamy
W RB25 na starcie masz więcej mocy i większy potencjał. Lekki remont to i tak spory wydatek kasy.
Oprócz tego co napisałeś trzeba dokupić łapy i wał. Wał można przerobić a łapy zrobić ale jest z tym trochę zabawy.
Bez względu na to co wybierzesz trzeba pamiętać, że żywotność zależy też od tego w jaki sposób traktujesz silnik.
Co do opcji 1 to zaleta jest taka, że masz praktycznie nowy silnik. Jeżeli tylko dobrze się to poskłada, usprawni problemy z olejem itp. to na pewno zrobisz wiele bezawaryjnych kilometrów. Jak już wcześniej Ci mówiłem kupowanie drugiego CA jest zbędnym wydatkiem. I tak wkładasz nowe graty to poco cały silnik? Kupienie nominalnego bloku jak najbardziej. Zresztą mam taki w garażu. Silnik CA to dobra konstrukcja tylko mało popularna.
A teraz opcja 2. Kupujesz jednak silnik używany i musisz się z tym liczyć, że jakaś awaria może się zdarzyć. Silniki te mają spore przebiegi i są intensywnie używane. Przewagą RB25 jest pojemność która robi swoje. Niedługo się o tym przekonamy
Oprócz tego co napisałeś trzeba dokupić łapy i wał. Wał można przerobić a łapy zrobić ale jest z tym trochę zabawy.
Bez względu na to co wybierzesz trzeba pamiętać, że żywotność zależy też od tego w jaki sposób traktujesz silnik.
To i ja się wypowiem
Wszystko zależy od tego co chcesz tym samochodem robić jeśli wstawisz RB to jedynie czeka cię jazda po prostych z mega przyśpieszenie i sporym zapasem mocy.Ale to ma swoje wady pierwsza podstawową już pisali koledzy ( złóżycie silnika nigdy nie możesz być pewien co tak naprawdę kupujesz, a koszt naprawy spory ) A druga rzecz według mnie najważniejsza do brak wyważenie samochodu. Czyli zbyt ciężki silnik pod maską i częste tracenie przyczepności przednich kół. Co za tym idzie łatwo o porządnego dzwona.
A przy zakutym CA masz od podstaw odnowiony silnik i odpowiedniej masie a bezpieczna moc to około 490 km i to w zupełności styknie by zjeść zwykłego RB.
Wszystko zależy od tego co chcesz tym samochodem robić jeśli wstawisz RB to jedynie czeka cię jazda po prostych z mega przyśpieszenie i sporym zapasem mocy.Ale to ma swoje wady pierwsza podstawową już pisali koledzy ( złóżycie silnika nigdy nie możesz być pewien co tak naprawdę kupujesz, a koszt naprawy spory ) A druga rzecz według mnie najważniejsza do brak wyważenie samochodu. Czyli zbyt ciężki silnik pod maską i częste tracenie przyczepności przednich kół. Co za tym idzie łatwo o porządnego dzwona.
Z tym wyważeniem to nie jest tak źle. Można z tym powalczyć i będzie ok. Wszystko zależy od kasy jaką zainwestujesz. A co do tej bezpiecznej mocy to 490km to raczej przesada. Może 290km to bym się zgodził. Poza tym można sobie zrobić dwie mapy i po sprawie. Już seryjnym CA fajnie się jeździ a co dopiero takim zdrowiutkim po remoncie. Do codziennej jazdy 250km spokojnie wystarczy a druga mapa powiedzmy te 350km i już jest super. Poza tym sam silnik to nie wszystko i w resztę też trzeba zainwestować. Zwłaszcza, że 350km to już nie seryjne 169km 
Ogólnie wybór jest trudny. A poza tym Panie Konradzie czyżby plany się zmieniły i rezygnujesz ze swojego marzenie?
Ogólnie wybór jest trudny. A poza tym Panie Konradzie czyżby plany się zmieniły i rezygnujesz ze swojego marzenie?
- Konrad
- Stary Wyjadacz

- Posty: 954
- Rejestracja: czw 31 sie, 2006 14:58
- Lokalizacja: Koziegłówki
- Kontakt:
Dzięki wielkie za wszystkie opinie, mam już pewien plan co do silnika, ale to opisze w dziale projekty.
Życzę dużo udanych swapów S13 ? RB, może kiedyś przydają się Wasze zdobyte przy tym doświadczenia
A co od mojego marzenia to mam nadzieję że je kupie jak na świecie będzie jeszcze benzyna
Życzę dużo udanych swapów S13 ? RB, może kiedyś przydają się Wasze zdobyte przy tym doświadczenia
A co od mojego marzenia to mam nadzieję że je kupie jak na świecie będzie jeszcze benzyna

Jeszcze ja pozwolę sobie wtrącić 3 grosze odnośnie jednego problemu. Nikt nie poruszył problemu skrzyni biegów, z tego co wyczytałem na różnych stronach/forach to skrzynia biegów w CA powyżej 300km zaczyna się kończyć... (weźmy przykład rafiego który kilkoma strzałami ze sprzęgła mieli skrzynie - wiem że tam jest moc wyższa ale mimo wszystko). Czyli zakładając że mamy już to 350-konne CA mamy dwie opcje :
OS giken gear kit - podobno 600-700 funtów albo skrzynia z z32 po przespawaniu kawałka dzwonu i z nowym wałem. Ale to też jest dośc spory koszt: skrzynia 1000 zł, wał - 800zł no i robocizna kogoś kto przespawa dzwon, zrobi nowe mocowania pod skrzynie.
Co do skrzyni RB podobno (ale nie jestem pewny) to wytrzymuje tyle co skrzynia z z32 więc przynajmniej odpada nam ten problem przy dalszym rozwoju naszego silnika.
Moje 3 grosze
OS giken gear kit - podobno 600-700 funtów albo skrzynia z z32 po przespawaniu kawałka dzwonu i z nowym wałem. Ale to też jest dośc spory koszt: skrzynia 1000 zł, wał - 800zł no i robocizna kogoś kto przespawa dzwon, zrobi nowe mocowania pod skrzynie.
Co do skrzyni RB podobno (ale nie jestem pewny) to wytrzymuje tyle co skrzynia z z32 więc przynajmniej odpada nam ten problem przy dalszym rozwoju naszego silnika.
Moje 3 grosze



